-
Październikowy spacer po lesie
Październik to miesiąc, w którym warto udać się do lasu. Barwy jesień zaczynają kolorować leśny krajobraz, nadając mu cudownego uroku. Dodatkowo zawsze można wrócić z grzybami 🙂
-
Park Ewolucji w Sławutówko – dinozaury na wyciągnięcie ręki
Wybierając się nad morze w okolice Trójmiasta bądź półwyspu Helskiego warto zaplanować sobie wycieczkę do Sławutówko. Miejscowość, która położona jest ok. 6 kilometrów od Redy i Pucka. Znajduje się tam Park Ewolucji, który przeniesie Was i Wasze pocieszy do czasów dinozaurów Razem z nimi odbędziecie wycieczkę, podczas, której możecie spotkać Tyranozaura bądź Stegozaura ale i nie tylko. Jedną z pierwszy atrakcji jest seans w kinie prehistorycznym z dinozaurem Arnoldem. Seans trwa około 15 minut więc nawet mniejsze szkraby wytrzymają. Dodatkowo lektor i sam Arnold zachęcają do aktywnego udziału w seansie. Bardzo fajną atrakcją jest batyskaf, w którym możemy odbyć podwodną podróż. Podróż ta jest o tyle niesamowita, że mamy do…
-
Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie – wspaniała, dzika przygoda
Podróże z dziećmi sprawiają, że znane do tej pory miejsca, odkrywają przed nami swoje tajemnice. Od wielu lat jeździmy do Stanicy Wodnej w Bieńkach. Miejsca, w którym czas się zatrzymał. Już parę dni w nim, sprawia, że baterię zostają naładowane na długo. W tym roku postanowiliśmy pobyć trochę dłużej i to w towarzystwie naszego trzyletniego smyka. Co prawda nie udało się nam posiedzieć w spokoju, bo każdy rodzić wie jak to jest przy rozbrykanym maluchu ale za to na nowo odkryliśmy piękno tego miejsca. Spacer do lasu czy też pływanie po jeziorze ukazywało się z całkowicie innej strony, tej dziecięcej, radosnej i pełnej niesamowitości. Przeważnie gdy tam dotrzemy to nie…
-
XIV Ogólnopolski Zlot Hondy Civic 4G – Rokitki
Pasja to taka niewinna rzecz, która sprawia, że życie nabiera barw a co ważniejsze łączy też ze sobą ludzi. Nasza sprawiła, że od ponad dekady, raz do roku wybieramy się w podróż po to aby spotkać się w cudownym gronie przyjaciół. Czy może być coś lepszego? W tym roku także zapakowaliśmy się w trójkę do naszego poczciwego chrupka i udaliśmy w kierunku Legnicy. Tam w małej miejscowości Rokitki przez 4 dni świętowaliśmy w gronie takich samych pasjonatów i wariatów jak my. Gdzieś niedawno wyczytałam, że jak z kimś przyjaźnisz się dłużej niż 7 lat to nie jest to już przyjaciel a rodzina. Śmiało więc mogę napisać, że nasze zloty przeradzają…
-
XIII Zlot Hondy Civic 4g – Stęszewko / Bednary 2018
Data: 6 lipca Dystans: prawie 300 km Cel: Stęszewko! Przeznaczenie: XIII ZLOT HONDY CIVIC 4G Data: 7 lipca Dystans: kilka kilometrów Cel: Tor w Bednarach Przeznaczenie: sprawdzian umiejętności na torze w Bednarach Data: 8 lipca Dystans: prawie 300 kilometrów Cel: Warszawa Przeznaczenie: dom Tak w skrócie można by podsumować miniony weekend. Jak co roku wybraliśmy się na zlot Hondy Civic 4g, by razem z innymi miłośnikami tego uroczego i jedynego w swoim rodzaju autka świętować. Spotkać starych znajomych, porozmawiać, pośmiać się i popatrzeć na te pełnoletnie auta. Poczuć ten klimat i zasmakować w nim. Czy może być coś lepszego? Ten zlot był dla nas wyjątkowy i to z dwóch powodów.…
-
Wakacje nad morzem – Unieście zdobyte!
W tym roku postanowiliśmy wybrać się na pierwsze wspólne wakacje. Co prawda oboje jesteśmy miłośnikami mazury ale postanowiliśmy udać się w kierunku nadmorskim, bo czy może być coś lepszego od wielkiej piaskownicy dla małego szkraba? Wybór padł na małą miejscowość Unieście, który leży obok Mielna. Za nią przemawiało to, że leży także nad jeziorem! Pierwszym wyzwaniem było pokonanie dystansu prawie 500 kilometrów. Cóż podróż zajęła nam prawie 8 godzin, wliczając w to zaplanowane i te niezaplanowane przerwy. Dotarliśmy! Nasz pensjonat Intersztyk znajdował się z dala od głównej ulicy ale tuż nad jeziorem. Do morza mieliśmy około 300 metrów tak więc żyć i nie umierać. Pierwszy raz byłam w Unieściu i…
-
Wycieczka nad Zegrze
Sobota przedpołudniem kiedy to jeszcze temperatura nie przekroczyła 30 stopni to prawie idealny moment aby wybrać się na wycieczkę i pstryknąć parę fotek nad Zegrzem 🙂
-
Majówka 2018 w obiektywie
W tym roku majówka dopisała jak nigdy dotąd. Nie dość, że długi weekend bo można było dziewięć dni leniuchować to jeszcze pogoda spisała się na piątkę. Choć spędzona w rodzinnej działkowej atmosferze to owocowała w miłe niespodzianki. Wpadły wiewiórki na kawę i mleczko a także młody jelonek. Jednak najważniejszym wydarzeniem były konie. Wycieczka do stadniny zakończyła się przejażdżką naszego szkraba na kucu. Czyżby nam jeździec rosnął? 🙂 O to parę ujęć:
-
Kwiecień w ogrodzie
W tym roku wiosna do nas przyszła błyskawicznie, zalewając ciepłymi promieniami spragnioną naturę. Kwiaty w końcu przebiły się przez ziemię wystawiając swe barwne płatki do nieba. Zieleń nabrały intensywności, okrywając pozimową szarość. O to parę ujęć tego kolorowego świata:
-
Marcowa wiosna w obiektywie
„W marcu jak w garncu” na usta samo się ciśnie. Raz słońce rozpina kurtki a raz mróz zawiązuje szaliki. Tak samo jest z przyrodą, obok starych śladów jesieni i zimy, nowe życie kiełkuje i przebija się do słońca. Nic tylko je odkrywać.