Warszawskie Targi Książki 2021
Życie

Warszawskie Targi Książki 2021

Warszawskie Targi Książki to wydarzenie, którego nie mogę sobie odpuścić. Choć na chwilę, choć na trochę, zajrzeć do świata literatury w realu, popatrzeć na stoiska, wzbogacić biblioteczkę, poznać sympatyczne osoby a przede wszystkim pocieszyć się faktem, że miłośników literatury jest masa 🙂

Tegoroczna edycja Warszawskich Targów Książki to już jedenaste spotkanie z literaturą. W tym targi odbywają się pod znakiem literatury czeskiej i jak możecie się domyślić przygotowano dla odwiedzających wiele atrakcji. Tak więc jeśli czeska literatura jest w Waszych sercach to musicie na nie zajrzeć.

Warszawskie Targi Książki 2021

Zmieniło się także miejsce organizacji targów. Zamiast stadionu dziesięciolecia impreza umiejscowiła się pod Pałacem Kultury i Nauki i wstęp na nią był bezpłatny. I cóż powiem szczerze, dla mnie straciła wiele. Na stadionie czułam klimat, było jakoś tak cudownie a tu, kurczę jak na targowisku książek. Oczywiście nie można nic zarzucić organizatorom i zapewne pod względem frekwencji pobite zostały rekordy ale przez to miłośnicy wymieszali się z przypadkowymi przechodniami. Z jednej strony super, bo nie ma nic lepszego od szerzenia czytelnictwa a z drugiej… No cóż, to moje bardzo subiektywne zdanie.

Tegoroczne targi to także pierwsze targi naszej najmłodszej kruszyny, która ambitnie próbowała wybierać sobie książeczki, próbować chodzić i buntować się na podróżowanie w wózku. To także moje zmierzenie się z komunikacją miejską z wózkiem. Zaliczyliśmy dwa autobusy i WKD i powiem szczerze, na długo mi starczy. Podziwiam osoby, które na co dzień muszą się tak przemieszczać, brak podjazdów, problemy z wsiadaniem i wysiadaniem, oj ciężko ciężko. Ale w tym wszystkim jest jedna fajna rzecz, można spotkać wiele sympatycznych osób, w szczególności gdy najmłodsza ich zaczepia 🙂

Warszawskie Targi Książki 2021

Wracając jednak do targów to udało mi się kupić parę książeczek. Czuje spory niedosyt ale ciężko było poprzeglądać a i stoiska były jakieś takieś malutkie. I chociaż nie poluję na spotkania autorskie a także o autografy (nie to, żebym nie chciała ale straszą mnie kolejki) to jednak udało mi się zdobyć dedykację dla starszaka od Waldemara Cichonia.  Patrząc na program, myślę, że wielu miłośnikom udało się spotkać, porozmawiać i pstryknąć fotkę ze swoimi ulubionymi autorami. Może kiedyś i ja się do tego przekonam.

Podsumowując, obecność na targach jest obowiązkowa. To miejsce, w którym ma się świat literatury jak na dłoni. Cieszę się, że mogłam ponownie poczuć ten klimat, uśmiechnąć się do wydawców, zamienić parę słów i zobaczyć się, że książka ma wielu miłośników.

Jeśli jeszcze nie byliście to macie jeszcze jutro szanse. Warszawskiej Targi Książki to idealny kierunek na niedzielny spacer.

Wszystkie informacje znajdziecie tutaj.

Warszawskie Targi Książki 2021

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.