źródło; pixabay.com/
Książki

Jak czytaliśmy w 2020 roku?

Dzisiaj, czyli 21 kwietnia Biblioteka Narodowa opublikowała raport o stanie czytelnictwa w Polsce w 2020 roku.  Przyznam, że czekałam na owy raport, ciekawa czy pandemia wpłynęła na czytelnictwo. Moje przypuszczenia okazały się słuszne, bo na pytanie o czytanie co najmniej jednej książki w ciągu 12 miesięcy twierdząco odpowiedziało 42%, czyli o 3% więcej niż w 2019.  To najlepszy wynik od sześciu lat. Czyli jest lepiej, choć nie można mówić ani o trendzie ani o tym czy to tak naprawdę pandemia na to wpłynęła.

Czytanie książek w latach 2000–2020 (dane w procentach)

 

Zagłębmy się zatem w owy raport i sprawdźmy co ciekawego można z niego wyczytać.

Kto czyta książki?

Tu zaskoczenia nie ma i podium zdobywają kobiety (51%), także płeć piękna czyta bardziej intensywniej bo aż (choć mam ochotę napisać tylko) 15% przeczytało co najmniej 7 książek w ciągu roku. Mężczyźni jakoś się ociągają z tym czytaniem.

Płeć a czytanie książek, Źródło: Biblioteka Narodowa

Z badania wynika również, że im młodszy ankietowanych, tym większe prawdopodobieństwo, że czyta książki. W grupie 15-18 lat aż 76% potwierdziło, że czyta książki. W końcu podręczniki i lektury trzeba czytać.  W grupie 60 plus to tylko 33% a 70 plus tylko 22%. A myślałam, że na emeryturze czasu na czytanie książek jest masa.

Również miejsce zamieszkania wpływa na czytanie książek. Najwięcej lekturze oddają się mieszkańcy co najmniej półmilionowych miast, a najmniej na wsi.

Miejsce zamieszkania a czytanie książek, Źródło: Biblioteka Narodowa

 

Jak możecie się domyślić również sytuacja materialna ma wpływ na czytania. Częściej czytają Ci, którym starcza na wszystko (57%) i Ci, którzy odkładają na przyszłość (63%). Również więcej czytelników jest w domach, w których mieszkają dzieci i młodzież do 18 roku życia.

Nasze biblioteczki

Uwielbiam książki i nie wyobrażam sobie bez nich domu. W naszych małym mieszkanku piętrzą się wszędzie. Co prawda przesiadam się na ebooki ale papier to papier. Okazuje się, że należę zaledwie do 6% użytkowników, którzy gromadzą książki. To także uzależnione jest to od posiadania dzieci. Jeśli posiadamy to mamy ich więcej, książek oczywiście.

 

Wielkość księgozbiorów domowych, N=1408 (w procentach) Źródło: Biblioteka Narodowa

Książki w formatach cyfrowych

Jak wynika z badania, preferujemy książki papierowe.  Tylko 5% osób zadeklarowało, że czytała książki na komputerze, czytniku bądź telefonie. Przyznam, że jestem dość mocno zaskoczona tym faktem bo myślałam, że coraz częściej przenosimy się w cyfrowy świat czytelnictwa. Niemniej musze się zgodzić z autorami raportu, że częściej i chętniej praktykujemy czytelnictwo w formie analogowej. W sumie gdybym czytała parę książek rocznie to pewnie też by były papierowe.

Czytanie książek na ekranie komputera, tabletu lub smartfona Źródło: Biblioteka Narodowa

Skąd bierzemy książki?

W 2020 roku 97% Polaków deklarowało, że kupuje książki drukowane. Najczęściej kupują ją osoby lubiące czytać (87%) i chyba nikogo to nie nie dziwi oraz te, które mają w domu spore księgozbiory. Co ciekawe, zanotowano 4% wzrost zakupów książkowych. Na drugim miejscu pod względem pozyskiwania książek uklasyfikowały się prezenty (34%) i pożyczanie od znajomych i rodziny (32%).

. Źródła pochodzenia co najmniej jednej przeczytanej książki drukowanej na papierze w 2019 i 2020 roku oraz według płci czytelników książek w 2020 roku, N2019=1165; N2020=853 (w procentach) Źródło: Biblioteka Narodowa

Dużą popularnością w roku 2020 cieszy się czytanie książek w formie streamingu w ramach opłaty abonamentowej. Cóż, nie dziwi mnie to bo sama się w końcu przekonałam do tej formy czytania.

Źródła pochodzenia książek czytanych w formatach cyfrowych, N2019=73, N2020=45 (w procentach),Źródło: Biblioteka Narodowa

 

Skąd czerpiemy wiedzę o książkach?

No dobrze a skąd wiemy co czytać? Podium tutaj zajęło polecanie książek przez znajomych (49%) i rodzinę (38%).  Internetowe informację o książkach pomogły 23% respondentom.

Płeć czytelników a źródła informacji o czytanych książkach, N=853 (w procentach) Źródło: Biblioteka Narodowa

Co najchętniej czytamy?

Ilu czytelników tyle wyborów chciałoby się powiedzieć. Niemniej najpopularniejszym typem literackim, bez względu na zajmowaną pozycję społeczną jest literatura sensacyjno – kryminalna.  Kobiety nie zawiodły i wśród nich popularna pozostaje literatura obyczajowo – romansowa, mężczyźni zaś częściej wybierali fantastykę.

. Płeć i wiek czytelników a typy czytanych książek, N=853 (w procentach) Źródło: Biblioteka Narodowa

Czytanie a pandemia?

Z raportu możemy wyczytać, że pandemia raczej nie wpływa w pierwszej kolejności na czytelnictwo Polaków, raczej to okoliczności przez nią powodowane wyostrzają różnice społeczne widoczne już wcześniej. Cóż, i znowu pozostaje człowiek w fazie domysłów, czy pomogła czy nie?

Sytuacja zawodowa w czasie pandemii (pyt. Czy w czasie pandemii COVID-19 zmienił(a) Pan(Pani) swój tryb pracy?) a czytanie książek, N=2015 (w procentach) Źródło: Biblioteka Narodowa

Który autor był najpopularniejszy w 2020 roku?

W raporcie nie zabrakło także listy najpoczytniejszych autorów według liczby czytelników. O to ona:

  1. Remigiusz Mróz
  2. Olga Tokarczuk
  3. Stephen King
  4. Harlan Coben
  5. Adam Mickiewicz
  6. Henryk Sienkiewicz
  7. Andrzej Sapkowski
  8. Szczepan Twardoch
  9. E.L. James
  10. Jo Nesbo
  11. J.K. Rowling
  12. Bianka Lipińska
  13. Heather Morris
  14. Michaił Bułhakow
  15. Camila Lackberg
  16. Katarzyna Nosowska
  17. Wojciech Chmielarz
  18. Sofokles
  19. Bolesław Prus
  20. Carlos Ruiz Zafon
  21. Dna Brown
  22. Alicja Sinicka
  23. Yuval Noah Harari
  24. Katarzyna Grochola
  25. Donald Tusk
  26. Guillaume Musso
  27. Zygmunt Miłoszewski
  28. Danielle Steel
  29. J.R.R Tolkien
  30. Laila Shukri

Szczegółowy raport z komentarzami znajdziecie tutaj.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *