Życie

Zmiany, zmiany, ach te zmiany

Od dłuższego czasu chodziła za mną zmiana wyglądu bloga. Jakoś stary przestał do mnie przemawiać, czegoś mi w nim brakowało, coś kuło w oczy. Zresztą co się dziwić, skoro trendy i gusta się zmieniają to i wizja bloga także. Niestety ciągle nie było czasu, ciągle brakowały weny a gdy już się przymierzałam to okazywało się, że słomiany zapał wypalał się gdy spojrzałam na czekające mnie porządki z wtyczkami, ustawieniami i tak dalej.

Niemniej co się odwlecze to nie uciecze i dziś podczas aktualizacji. moja wrodzona zdolność do powodowanie błędów (podobno jestem niezłym testerem, bo jak coś ma nie zadziałać to właśnie mi się zepsuje), że pod adresem bloga można było spotkać błąd 500. Czemu? A któż to może wiedzieć, zapewne wyjątek jeden na milion (szkoda, że takiego fuksa nie mam w lotto).

Niewiele myśląc postanowiłam zabrać się za odświeżenie wyglądu bloga a wiadomo, że najlepiej zaczynać od nowa… Tak więc stoi nowa instancja WordPressa, z nowym layoutem ale bez wpisów. Nic nie poradzę, że wymieniłam wszystko jak się dało, a kopiowanie bazy i tym podobne stało się bez sensu. Jakby zatem nie patrzeć czeka mnie mozolne odzyskiwanie treści. Ciekawe ile mi to zajmie?

W tym wszystkim pociesza mnie fakt, że jakoś tak ładnie się tu zrobiło, przejrzyście i schludnie. Co prawda ruch SEO i statystyki z tego się zbytnio nie cieszą no ale co zrobić. W sumie mam kolejne miesiące na odbudowywanie tego co właśnie straciłam 🙂 No nic, godzina druga wybija więc czas chyba poszukać sypialni.

Zatem jeśli trafiłeś na 404 to więc, że niedługo wszystko wróci do normy. Choć w sumie pojęcie niedługo jest dość względne. Trzymajcie zatem kciuki!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *