“Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem” – Karolina Wilczyńska [recenzja]

“Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem” - Karolina Wilczyńska

Życie jest pełne niespodzianek, które potrafią zaskoczyć każdego. I choć prawie każdy napomina, że ich nie lubi to jednak z tych miłych cieszy się jak dziecko. Czasem niestety niespodzianki skrywają w sobie tajemnice, które wywracają do góry nogami znany nam świat. Taką sekretną niespodziankę sprawiła swojej bohaterce Karolina Wilczyńska w książce “Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem”, która rozpoczyna serię “Kawiarenka za rogiem”. 

Główną bohaterką powieści jest Miłka, dziewczyna taka jak każda. Mająca marzenia, zmagająca się z kompleksami i oddana rodzinie. Można by rzecz, że życie prowadzi ją uporządkowaną i zaplanowaną ścieżką. Wszystko się zmienia, gdy tuż przed śmiercią babcia wyjawia jej pewien sekret. Tajemnicę, która wywraca cały jej świat do góry nogami. Miłka rzuca wszystko, odcina się od rodziny i wyjeżdża do Kielc. Ta nieplanowana podróż w nieznane staje się początkiem nowego rozdziału życia. I choć nie jest łatwo to udaje jej się znaleźć pracę, mieszkanie ale czy to wystarczy? Czy Miłce uda się się odnaleźć szczęście? Czy po gorzkim espresso zaleje ją fala energii i siły do działania?

“- Czasami czarne nie jest takie złe – powiedziała, patrząc Miłce prosto w oczy. – Na przykład kawa. Wyobraź sobie espresso. Ciemny, gęsty płyn, gorzki w smaku. A jednak ludzie nie rezygnują z espresso. Dlaczego? Bo daje mnóstwo energii i pozwala zebrać siły do działania. Tak też jest w życiu – czasami trzeba przetrwać coś gorzkiego, żeby zdobyć siłę do osiągnięcia celu. Bo on jest ważniejszy niż chwilowa niedogodność.”

Karolina Wilczyńska jest polską pisarką, która w swoich powieściach skupia się na uczuciach. Jak sama piszę, najważniejszy jest dla niej człowiek i jego emocje. Powiem szczerze, że trudno mi to potwierdzić czy każda jej pozycja jest nimi wypełniona, gdyż jest to moje pierwsze, dłuższe spotkanie z twórczością Wilczyńskiej (nie licząc wcześniej paru opowiadań). Niemniej jeśli chodzi o “Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem” to śmiało mogę powiedzieć, że znajdziemy tu sporo różnych emocji, które wypływają z kart powieści. Sekret rodzinny, który może zatrząść naszą wiarą, walka z kompleksami czy brak pewności siebie mogą powodować niezłą burzę emocjonalną. 

Na kartach swojej powieści autorka przemyciła także kilka dość istotnych kwestii. Pierwszą z nich jest na pewno stalking. Prześladowanie, które może doprowadzić na skraj nawet najmocniejszych. Strach i niepewność bohaterki spływa na nas z każdą przewracaną stroną. Mamy także kwestię pomocy innym i nie oceniania po pozorach. Czasem niewinny gest sprawiają, że dla kogoś znów zaświeci słońce. Przewija się tu także temat problemów z wagą i tego jak inni mogą być okrutni wobec pulchnej osoby, w szczególności gdy dotyczy to dziecka. Przyznacie las emocji się przed Wami otwiera. 

“Bo nie wszystko w życiu jest proste, oczywiste i racjonalne. Sama powiedziałaś, że trzeba mieć jakieś emocje. Ale czasami wystarczy po prostu przestać je tłumić. Niektórzy potrzebują na to więcej czasu niż inni, ale jeżeli jest się uważnym i nie kieruje się pierwszym wrażeniem, można je dostrzec. Bo tłumione, często szukają ujścia i przez krótki moment dochodzą do głosu. I wtedy widzimy czyjeś prawdziwe oblicze.”

“Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem” to moje pierwsze dłuższe spotkanie z autorką. Wcześniej miałam przyjemność przeczytać parę opowiadań ale cóż to nie to samo. Do owej powieści skusiła mnie chęć przeczytania czegoś lekkie oraz urocza okładka. Tak, tak wiem, nie powinno oceniać po okładce ale czasem też warto zaspokoić zmysł wzroku. Co zaś tyczy się treści to otrzymałam to czego oczekiwałam a nawet więcej, bo historia Miłki mnie wciągnęła i ciężko było się od niej oderwać. Czasem dobrze zanurzyć się w czymś lekkim, nie zmuszającym do myślenia a wbrew pozorom ciekawym i wciągającym i co najważniejsze przyjemnym do czytania. 

“Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem” to przyjemna i lekka lektura, która oderwie Was od dnia codziennego. Czyta się ją szybko i nie wymaga od nas zbyt dużego skupienia. Na chwilę oderwiemy się od swoich problemów, przy kubku dobrej kawy (może owego espresso z cukrem) zanurzymy się w przygody Miłki i poznamy jej perypetie. Nie jest to ambitne dzieło ale myślę, że wśród pozycji literatury kobiecej nie wypada najgorzej. Ja osobiście spędziłam z nią miłe chwilę i czekam na drugą część, aby znów się odprężyć. 

“Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem” - Karolina Wilczyńska

O książce:
Tytuł: Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem
Autor: Karolina Wilczyńska 
Wydawnictwo:  Filia
Data wydania: 03-09-2018
Liczba stron: 344
Cykl: Kawiarenka za rogiem (tom 1)

Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
3.7

Podsumowanie:

“Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem” to przyjemna i lekka lektura, która oderwie Was od dnia codziennego. Czyta się ją szybko i nie wymaga od nas zbyt dużego skupienia.

Dodaj komentarz