“Zdrajca tronu” – Alwyn Hamilton [recenzja]

“Zdrajca tronu” - Alwyn Hamilton

Czy mieliście już okazję poznać Niebieskooką Bandytkę? Jeśli nie to powinniście to jak najszybciej nadrobić i sięgnąć po “Buntowniczkę z pustyni” – pierwszy tom trylogii. Jeśli zaś już ją poznaliście, a jej historia, tak Was pochłonęła, że do tej pory otrzepujecie ziarenka piasku to nie zastanawiajcie się ani chwili dłużej tylko weźcie  do ręki drugi tom, czyli “Zdrajcę tronu”. Wydawca zapewnia, że “jedyne czego możecie być pewni, to że nic nie jest pewne”. Ja dodam do tego, że na pewno zostaniecie ponownie wchłonięci w magiczny świat pustyni i łatwo się z niego nie wydostaniecie.

Amani Al’Hiza, dziewczyna, która uciekła z rodzinnego domu w poszukiwaniu wolności. Dziewczyna, dzięki, której narodziła się legenda o Niebieskookiej Bandytce, dziewczyna, która oddała się rebelii, została pojmana. Pozbawiona swojej mocy, zostaje uwięziona w haremie Sułtana. Gdzie musi odnaleźć się nie tylko w krętych korytarzach pałacu ale także w świecie pełnym intryg, tajemnic i kłamstw. W tym wszystkim przyświeca jej jeden cel – obalić tyrana. Czy jej się uda?

“Umieranie to coś, co jest wam pisane. To jedyna rzecz, jaką wszyscy robicie bezbłędnie.”

“Zdrajca tronu” już od pierwszych stron porywa nas na niebezpieczną przejażdżkę po sułtańskim świecie. Razem z bohaterami knujemy, planujemy i walczymy. Powyższy tom wprowadza nas jeszcze mocniej w świat Niebieskookiej Bandytki, dowiadujemy się więcej, poznajemy historię, która staje się nam bliższa a przez co wciągająca. Także bohaterowie intrygują i zaciekawiają. Postacie, które mignęły nam w pierwszym tomie, znów pojawiają się na stronach powieści i uczestniczą w akcji. Nowa krew, tylko nadaje tempa historii. Sama Amani też się zmienia, przestaje być już skupioną na siebie egoistką. Wszystko to oczywiście w otoczeniu magicznej mocy dżinów i ich dzieci.

“stosowanie zasady ,,oko za oko” doprowadziłoby do tego, że cały świat by oślepł”

Drugi tom trylogii Alwyn Hamilton jest o wiele bardziej dopracowany niż jego poprzednik. Dowiadujemy się więcej o świecie stworzonym przez autorkę. Toczące wątki grają ze sobą idealnie. Tak jak i w poprzedniej części mamy akcję, która pędzi przed siebie. Zwroty akcji, które sprawiają, że trzymana książka może wypaść z dłoni. Nie znajdziemy tu zbędnych opisów, czy nudzących momentów. Od pierwszych chwil będziemy trzymani w napięciu, gotowi na wszystko i z napięciem otwierali kolejne strony powieści.

“czas odmierzają tylko ci, których dni są policzone”

Uwiedziona “Buntowniczką z pustyni” bez zastanowienie sięgnęłam po drugi tom “Zdrajca tronu” i przyznam, że znowu przepadłam. Zauroczona pustynią, zniewolona magią dżinów z wypiekami na twarz śledziłam losy Amani. I choć nie jest to powieść, w której znajdziemy ukryte dno, nad którą wzdychają krytycy to jednak ma to co czytelnicy lekkich i przyjemnych powieści lubią. Ta młodzieżowa lektura wciąga i pozostaje w pamięci a czas spędzony przy niej należy do tych udanych. Jeśli pierwszy tom Was nie przekonał zbytnio to myślę, że drugi o wiele bardziej Was skusi do owej historii. Mi pozostaje tylko czekać na trzecią część trylogii.

“Zdrajca tronu” - Alwyn Hamilton

O książce:
Tytuł: Zdrajca tronu
Tytuł oryginalny: Traitor to the Throne
Autor: Alwyn Hamilton
Tłumaczenie: Agnieszka Kalus
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 05-07-2017
Liczba stron: 560
Cykl: Buntowniczka z pustyni (tom 2)
Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
5

Podsumowanie:

“Zdrajca tronu” to drugi tom o Niebieskookiej Bandytce. Lepszy od pierwszego, wciągający już od pierwszej strony i powodując przyspieszone bicie serca. Warty każdej poświęconej mu minuty.

Dodaj komentarz