"Zakaz seksu we wtorki" – Tracy Bloom
Bloom Tracy,  Książki

„Zakaz seksu we wtorki” – Tracy Bloom [recenzja]

„Zakaz seksu we wtorki” jest historią o trzydziestosześcioletniej Katy, zadeklarowanej singielce, która niespodziewanie zachodzi w ciąże a cały jej świat staje na głowie. Autorką powieści jest Tracy Bloom specjalistka ds. marketingu, pochodząca z Wielkiej Brytanii. Połączenie marketingowca i historii, która mogłaby być pisana życiem zapowiadało się ciekawie. W końcu kto jak kto ale specjalista od marketingu powinien umieć sprzedać wszystko.

Już od pierwszych stron czytelnik przenosi się w klimat powieści, zakręcony i poważny, czasem śmieszny a czasem dramatyczny. Tak jak samo życie, w którym nigdy nie wiadomo co kryje się za zakrętem.

Nie mogę  się oprzeć umieszczenia tutaj cytatu z początku książki, który sprawił, że z jeszcze większą chęcią zabrałam się do lektury: „Widzisz, wtorek do taki jałowy dzień. W niedzielę jest seks z okazji końcówki weekendu. W poniedziałek masz seks po hasłem „o rany, trzeba się pocieszyć, bo to dopiero początek tygodnia”. W środę jest seks albo triumfalny po strzeleniu dziewięciu goli w piłkę, albo nudny po nudnym wieczorze przed telewizorem. W czwartek wiesz, że za chwilę znów jest piątek, więc idziesz do pubu, a potem jest seks pod hasłem ‚o, ludzie, czyż nie jestem dziki i szalony, bo za dużo wypiłem na szkolnej zabawie”. W piątek za to seks jest pod hasłem „dzięki Bogu, przeżyłem kolejny tydzień w robocie”. No i sobota. W sobotę – jest pieprzona sobota, więc czas na seks, seks i tylko seks. Ale wtorek to co innego.” I jak uważacie, że coś w tym jest?

No dobrze ale wróćmy do powieści. Katy, która po wydaniu swoich przyjaciółek za mąż, próbuje się odmłodzić w towarzystwie koleżanek z fitness. Tak o to poznaje Bena, młodszego od siebie faceta, przy którym czuje ubytek lat. W końcu wiadomo, że najlepiej odmładza młodszy facet.  Tak się składa, że w jej życiu pojawia się zaproszenie na bal absolwentów, gdzie spotyka swoją pierwszą, wielką miłość – Mathew. Wspomnienia odżywają a z nimi śmiech i łzy. Czy to z tęsknoty za młodością czy może z zemsty para „nastolatków” ląduje w łóżku. No i zaczyna się. Po kilku tygodniach Katy dowiaduje się, że jest w ciąży, pytanie z kim? Ben czy Mathew jest ojcem? Tak ułożone życie zaczyna się sypać jak wieża z kart.

„Zakaz seksu we wtorki” pokazuje historię, która mogłaby przytrafić się każdej z nas. Bo czy nieplanowana ciąża jest czymś zaskakującym? A czy gdzieś na dnie serca nie mamy ziarna uczucia do naszej pierwszej miłości? Też popełniamy błędy, za które potem żałujemy. Książka ta odkrywa je i pokazuje jak skomplikowane może być ułożone życie. Jak często zbiegi okoliczności i chwila decydują o przyszłości. Ale takie jest życie.  Jednakże należy pamiętać (i książka o tym mówi), że nie warto poświęcać rzeczy dla fałszywego szczęścia i pozwolić aby niejasności stały na drodze do szczęścia.

Podsumowując książka jest warta przeczytać chociażby po to aby  móc zobrazować sobie co może się wydarzyć w przypadku nieplanowanej ciąży i dwóch kandydatów na ojca.

O książce:
Tytuł: Zakaz seksu we wtorki
Tytuł oryginalny: No-one ever has sex on a Tuesday
Autor: Tracy Bloom

Tłumaczenie: Katarzyna Rosłan
Wydawnictwo: Świat Książki

Data wydania: 2011-01-26
Liczba stron: 256

1

Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
4

Podsumowanie:

„Zakaz seksu we wtorki” to książka, którą warto przeczytać chociażby po to aby móc zobrazować sobie co może się wydarzyć w przypadku nieplanowanej ciąży i dwóch kandydatów na ojca.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *