"Większy kawałek świata" – Joanna Chmielewska
Chmielewska Joanna,  Książki

„Większy kawałek świata” – Joanna Chmielewska [recenzja]

„Większy kawałek świata” Joanny Chmielewskiej skromnie spoglądał na mnie z regału na działce. Stare wydanie, trochę przykurzone i nad niszczone, stało i grzecznie czekało. Czekało aż wreszcie po nie sięgnę i razem z nim przeżyje mazurską przygodę. A ja? Ciągle przechodziłam obok, udając, że go nie widzę, choć gdzieś wierciło w mojej głowie nadzieję… Aż w końcu nadszedł ten sierpniowy dzień i wzięłam do ręki owe dzieło.

Joanna Chmielewska, pisarka, której nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Wybitna autorka wielu powieści sensacyjnych i kryminalnych, a także książek dedykowanych młodzieży. Właśnie do tej ostatniej kategorii należy „Większy kawałek świata”, który swój debiut miał w 1976 roku. Dopiero po przeczytaniu dowiedziałam się, że jest to drugi tom przygód głównych bohaterek. Na szczęście w niczym to nie przeszkadza w czytaniu.

„Większy kawałek świata” przenosi nas na Mazury, gdzie wakacje mają spędzić dwie przyjaciółki: Tereska i Okrętka. W wyniku pewnych perypetii zamiast do Augustowa trafiają w zupełnie inną część mazurskiej krainy. Jak to przystało na dwie młode nastolatki, traktują tą niezaplanowaną zmianę jako przygodę i nim się obejrzymy siedzą w kajaku i płyną przed siebie. Tak zaczyna się ich przygoda na łonie natury. Dziewczyny nocują tam gdzie uda im się dotrzeć, jedzą to co złowią, zbiorą albo kupią w nielicznych sklepach. I wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie to, że zbiegiem okoliczności wplątują się w pewną sprawę, która dzieje się obok nich. Tak zaczyna się polowanie na zbrodniarza, który niszczy ich polowe kuchenki, ale czy na pewno tylko o to chodzi?

Czytając „Większy kawałek świata” cofamy się prawie czterdzieści lat wstecz i wkraczamy w tamten świat. Niby nie tak odległy ale całkowicie inny.  Świat, w którym nie było niewiadomo jakich wynalazków (a już na pewno komórek), mazurskie jeziora były pełne ryb a biwakowanie pod namiotem bez wygód było czymś normalnym. Autorka odkryła przed nami urok mazur, które jeszcze nie zostały w pełni zdobyte, w których kryła się przygoda. Aż się chce krzyknąć „Ahoj przygodo!”. Poznamy tu też mentalność ludzi żyjących w tamtych czas, ludzi życzliwych i pomocnych. Niestety teraz coraz częściej o tych cechach zapominamy i zastępujemy je obojętnością.

Książkę Chmielewskiej czyta się szybko i dobrze. Przygody Tereski i Okrętki wciągają nas i zabawiają, bo trzeba przyznać, że ciężko się nie uśmiechnąć czytając. Razem z bohaterkami płyniemy kajakiem i polujemy na owego przestępcę. Główkujemy kim on jest. Nie obejrzawszy się dobiegamy do końca tej opowieści.

Autorce udało się stworzyć powieść, lekką i przyjemną. Dedykowaną młodzieży, choć trudno uwierzyć aby dzisiejsza młodzież się w niej odnalazła. Może nie jest to wybitna i porywająca literatura ale jest na pewno pozycją, przy której spędzimy miłe chwile w towarzystwie zwariowanych dziewczyn i przepięknych Mazur.

O książce:
Tytuł: Większy kawałek świata
Autor: Joanna Chmielewska

Wydawnictwo: Młodzieżowa Agencja Wydawnicza

Data wydania: 1987
Liczba stron: 296
Cykl: Tereska i Okrętka (tom 2)

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *