“Szczęście w mazurskim domu” - Katarzyna Janus
Książki

“Szczęście w mazurskim domu” – Katarzyna Janus [recenzja]

Mazury, mam do nich wielki sentyment i gdy tylko nadarzy się okazja to chętnie uciekam w ich rejony. Cisza, spokój i ten niepowtarzalny urok sprawiają, że człowiek nabiera sił i problemy dnia codziennego mu nie straszne. Nic też dziwnego, że gdy zobaczyłam w księgozbiorze tytuł “Szczęście w mazurskim domu” Katarzyny Janus to nie zastanawiałam się długo. Rozsiadłam się wygodnie i z chęcią zajrzenia do tego mazurskiego domku. 

“Szczęście w mazurskim domu” zabiera nas do błękitnego domku, w którym poznamy trzy dziewczyny: Zosię, Tosię i Paulinę i to o tej ostatniej będzie owa historia. Paulina, po perypetiach życiowych, odnalazła swoje miejsce w mazurskim pensjonacie prowadzonym przez Tosię i Zosię. Tu także poznaje Bruna, mężczyznę, który na dobre zagości w jej życiu ale zanim to się stanie to jeszcze długa droga przed nimi a dokładniej przed Pauliną, w szczególności, że w pensjonacie, pojawił się inny mężczyzna powodujący szybsze bicie serce bohaterki. Ale to nie wszystko, Paulinę dogoniła przeszłość i zawładnęła teraźniejszością, dawne życie dało o sobie znać a skrzętnie ukrywane tajemnice odsłoniły się w całości? Myślicie, że wyjdzie z tego zwycięsko? 

Sięgając po ową książkę, sugerowałam się tylko tytułem. Nie czytałam nawet opisu a autorka Katarzyna Janus była mi całkowicie obca. Może gdybym się zainteresowała troszkę to bym dowiedziała się, że zanurzam się w drugim tom serii “Błękitny dom”. Przyznam jednak, że nie odczułam tego za bardzo. Owszem były odesłania do przeszłości ale tak skrzętnie wplątane, że stanowiły całość z teraźniejszością. Niemniej sugeruje Wam zacząć od pierwszej części czyli “Błękitny dom nad jeziorem”. 

Katarzyna Janus stworzyła historię, która przenosi nas w rejon Mazur. Urokliwe miejsce, staje się tłem dla perypetii dla losów Pauliny. A one? Cóż, zakręcone jak prawdziwe życie, pełne niespodzianek i tajemnic przeszłości. Wciągają nie powiem, ale po pewnym czasie czytelnik zastanawia się co jeszcze spotka naszą bohaterkę? Autorka stworzyła bohaterów, którzy, hmm troszkę do mnie nie przemówili. Nie zapałałam wielką sympatią do nich, a wręcz momentami mnie irytowali ale cóż nie wszystkich trzeba lubić? Fabuła prowadzona była w miarę płynnie, ot czasem coś się przynurzyło, ale gdy odkrywane zostawały poszczególne rąbki tajemnicy wciągała sprawiając, że czas przy lekturze mijał szybko. 

“Szczęście w mazurskim domu” to lekka historia, nie zmuszająca do myślenia a dająca chwilę zapomnienia. Czyta się szybko, wciąga i co najważniejsze pozwala poczuć mazurski klimat. Jeśli szukacie przyjemnej i niezobowiązującej powieści to ta będzie się nadawać. 

O książce:
Tytuł: Szczęście w mazurskim domu
Autor: Katarzyna Janus

Wydawnictwo: Filia

Data wydania: 24-03-2021
Liczba stron: 368
Cykl: Błękitny dom (tom 2)

 

Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
3,6

Podsumowanie:

“Szczęście w mazurskim domu” to lekka historia, nie zmuszająca do myślenia a dająca chwilę zapomnienia. Czyta się szybko, wciąga i co najważniejsze pozwala poczuć mazurski klimat. Jeśli szukacie przyjemnej i niezobowiązującej powieści to ta będzie się nadawać. 

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.