“Ślepnąc od świateł” – Jakub Żulczyk [recenzja]

“Ślepnąc od świateł” - Jakub Żulczyk

Pogrąż się w gęstniejącym mroku. Złap cuchnący oddech gnijącego od środka miasta. Zachwyć się brudem otaczającej metropolii. Spójrz w głąb nocy zauroczony brutalnością. Zasmakuj w samotności. Poczuj żądze bogactwa. Otul się bezradnością i pozwól by Warszawa Cię połknęła, przeżuła i wypluła…

Jacek przyjechał do Warszawy z Olsztyna. To tu odkrył, że ważenie i liczenie lubi bardziej od rysowania. Tak o to co noc, wsiada w swój samochód i jedzie w miasto. W miasto, które go pragnie jego białego pyłu i tęskni w każdej sekundzie. To on nie pozwala zatonąć licznym mieszkańcom dając im to co zakazane. Za dnia ponure i szare, nocą barwnie przykryte mrokiem ożywa. To jego świat, świat, w którym jest najlepszym przyjacielem, lekarzem, strażakiem, dostawcą, najbardziej pożądanym gościem. Chcesz go poznać?

Owe brudne miasto, ślepo podążające za biała kreską jest Jakub Żulczyk, który to słowami Jacka oprowadza Cię po jego ulicach w swojej powieści “Ślepnąc od świateł”, która ukazała się w 2014 roku. Jakuba mogliście poznać jako pisarza, dziennikarza i scenarzystę, które w swoim portfolio ma sporo felietonów, powieści a także współtworzył scenariusz serialu “Belfer”.  Za swoją powieść “Wzgórze psów” otrzymał Literacką Nagrodę Warmii i Mazur “Wawszyn” w 2017 roku a rok później Nagrodę Literacką m. st. Warszawy. O powieści “Ślepnąc od świateł” zrobiło się głośno w tym roku, kiedy to na ekrany telewizorów wszedł miniserial o tym samym tytule a w obsadzie znalazły się takie nazwiska jak Frycz, Więckiewicz czy Pazura.

“Ślepnąc od świateł” to powieść, w której to użytkownik zanurza się w tej mrocznej stronie Warszawy. Główny bohater jest narratorem historii a także naszym przewodnikiem, który wprowadza nas w swój świat, świat dilera narkotyków. To z nim odwiedzimy kluby, prywatne imprezy a także najlepszych klientów. Pobrudzimy się krwią wtedy gdy będzie trzeba kogoś doprowadzić do porządku a także zasmakujemy w żądzy pieniądza, która tak naprawdę wszystkim kieruje. Polejemy to wszystko alkoholem i doprawimy narkotykami, nie zapominając oczywiście o cielesnych uciechach. Wszystko to umiejscowione w tym mocnym krajobrazie, z którego realizm atakuje.

Książka Żulczyka to nie tylko lektura o tym co skrywa noc, to także historia o samotności, ukazanej w wielu obliczach. To taka, na którą decydujemy się świadomie i taka, która dotyka nas w świetle reflektorów a także w zaciszu domowym. Każdego może otulić swoimi ramionami i nie pozwolić się uwolnić. Na kartach powieści spotkamy się także z bezsilnością i bezradnością, które to nawet najsilniejszych mogą zrzucić z obranej ścieżki losu. To powolne godzenie się z brutalną prawdą i utratą niezależności i wolności, w którą chce się wierzyć. To historia, w której nie znajdziecie uśmiechu i optymizmu, zaś marzenia i pragnienia bardzo szybko przysłoni mrok.

W odmęty narkotycznego biznesu wprowadzał mnie głos Krzysztofa Skoniecznego, który muszę przyznać, że mocno przyczynił się do tego, że przebrnęłam przez ową pozycję. Bardzo ciężko było mi się wciągnąć w ową historię i kilkakrotnie myślałam aby jednak posłuchać czegoś innego. Niemniej z rozdziału na rozdział brudna Warszawa mnie wciągała a ja towarzyszyłam Jackowi. Przywykłam do jego ciągłych przemyśleń, których jest więcej niż samej akcji. Stało się to dla mnie całością, która trzeba zaakceptować aby poznać koniec.

“Ślepnąc od świateł” to książka, w której nie znajdziemy kolorowego świata ani nie zaskoczy nas szczęśliwe zakończenie. To historia obrana ze wszystkich barw, przesiąknięta brutalnością i realizmem. Polecam, którzy chcą poznać Warszawę od tej ciemniejszej strony a także nie boją się zanurzyć w umysł głównego bohatera.

“Ślepnąc od świateł” - Jakub Żulczyk

O książce:
Tytuł: Ślepnąć od świateł
Autor: Jakub Żulczyk
Wydawnictwo: Świat Książki 
Data wydania: 17-10-2018
Liczba stron: 520

Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
4

Podsumowanie:

“Ślepnąc od świateł” to książka, w której nie znajdziemy kolorowego świata ani nie zaskoczy nas szczęśliwe zakończenie. To historia obrana ze wszystkich barw, przesiąknięta brutalnością i realizmem. Polecam, którzy chcą poznać Warszawę od tej ciemniejszej strony a także nie boją się zanurzyć w umysł głównego bohatera.

Dodaj komentarz