“Sekret, którego nie zdradzę” - Tess Gerritsen
Gerritsen Tess,  Książki

“Sekret, którego nie zdradzę” – Tess Gerritsen [recenzja]

Tess Gerritsen jest jedną z moich ulubionych autorek, po której powieści sięgam bez zastanowienia. No dobrze, kupuje bez zastanowienia, bo z przeczytaniem bywa już gorzej. Tak właśnie było z jej najnowsza powieścią, choć trzeba przyznać, że już nie taką nową – “Sekret, którego nie zdradzę”. Kupiłam zaraz po premierze a za przeczytanie zabrałam się dopiero teraz. Cóż obwińmy za to brak czasu a nie znużenie twórczością Gerritsen.

“Sekret, którego nie zdradzę” to dwunasta powieść z cyklu o rezolutnej pani detektyw Jane Rizzoli i niepowtarzalnej lekarce sądowej Maurze Isles. Obok tego duetu trudno przejść obojętnie a jeszcze trudniej zapomnieć. Tym razem obie bohaterki zostają wezwane do tajemniczej śmierci. Młoda kobieta leży martwa w swoim łóżku i choć chciałoby się rzecz, że nic tu nadzwyczajnego to jednak oczy, które trzyma w dłoni zaskakują. Przyczyna śmierci? Nie wiadomo. Robi się ciekawie ale ubarwmy  jeszcze ową historię dodając, że owa zmarła to Cassandra Cole, producentka horrorów… Czyżby jakiś wielbiciel postanowił przenieść fikcję z ekranu do rzeczywistości? Zainteresowani? To dorzucę jeszcze jednego trupa. Tym razem mężczyzna, któremu z klatki piersiowej wystają strzały. Przyczyna śmierci? Nie wiadomo.

Wraz z rozwojem śledztwa nasze bohaterki dochodzą do coraz to nowszych odkryć, które nakierowują ją na ścieżkę pełną tajemnic. Jedno jest pewne, coś łączy owe zabójstwa, pytanie tylko co i czy nasze bohaterki zdążą rozwikłać ową tajemnicę przed kolejną zbrodnią? Żeby oczywiście nie było łatwo to namieszamy w życiu bohaterek, w szczególności Maury, która będzie musiała się zmierzyć z problemami emocjonalnymi. Czyżby pod tą twardą skorupą kryła się delikatna Maura?

“Sekret, którego nie zdradzę” to powieść, która przykuwa uwagę już od pierwszych stron. Styl i słowo pisane autorki umiejętnie lawirują ścieżkami fabuły wciągając czytelnika i podsuwa mu różnego rodzaju domysł. To on jako trzeci członek zespołu próbuje rozwikłać ową zbrodnię, dopasowując poszczególne kawałki układanki. Ale nie tylko śledztwo budzi emocje także Maura, która została wepchnięta na głęboką wodę uczuć, przykuwa czytelnika. Znowu w jej życiu pojawia się matka, burząca spokój a także Daniel, ksiądz, do którego serce Maury się wyrywa. Na stronach powieści możemy poznać trochę inną Maurę, już nie tak twardą i stanowczą. Trzeba przyznać, że autorka odebrała jej coś, coś co wielu się podobało i czyniło ją niepowtarzalną. Na dokładkę, mamy nową bohaterkę, Holly. Tajemniczą, niezłomną i bardzo inteligentną. Na długo pozostaje w pamięci, ale cóż to mają w sobie socjopaci.

W swoich powieściach Tess Gerritsen często porusza tematy kontrowersyjnego. Tym razem poruszyła temat molestowania dzieci i fakt, że “dzieci nigdy nie kłamią”. Jest to jednak wstęp do tego jak plotki i manipulacje potrafią zniszczyć niewinnych ludzi. Jak chęć złapania winnego i nacisk społeczeństwa przesłaniają prawdę. Dorzućmy do tego niewinną chęć posiadania, szepnijmy słowo o satanizmie, ubierzmy to wszystko w dziecinne słowa a otrzymamy przerażającą wizję, tego jak kłamstwo staje się prawdą, w którę wierzą wszyscy. Jak tłum, niczym jeden organizm krzyczy “winny”.

“Sekret, którego nie zdradzę” to dobry thriller, który trzyma w napięciu, wciąga czytelnika w swoją historię i otwiera oczy, niekoniecznie na prawdę. Czyta się go szybko i przyjemnie ale niestety do wybitnych dzieł nie należy. Raczej stwierdziłabym, że mieści się w przegródce tych przeciętnych pozycji. Cóż może Tess Gerritsen już mi się troszkę znudziła i nie budzi takich emocji jak kiedyś. Podsumowując, jeśli zatem nie będziecie oczekiwać zbyt wiele, a sama możliwość obcowania z dwiema bohaterkami sprawia Wam przyjemność to na pewno się nie zawiedziecie. Jeśli jednak macie chrapkę na coś więcej to cóż, możecie być nienasyceni. Ja przeczytałam z przyjemnością ale niestety bez większego zachwytu.

O książce:
Tytuł: Sekret, którego nie zdradzę
Tytuł oryginalny: I know a secret
Autor: Tess Gerritsen

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 384
Cykl: Rizzoli i Jane (tom 12)

 

Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
3,8

Podsumowanie:

“Sekret, którego nie zdradzę” to dobry thriller, który trzyma w napięciu, wciąga czytelnika w swoją historię i otwiera oczy, niekoniecznie na prawdę. Czyta się go szybko i przyjemnie ale niestety do wybitnych dzieł nie należy.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *