“Randka pod jemiołą” - Agnieszka Olejnik
Książki,  Olejnik Agnieszka

“Randka pod jemiołą” – Agnieszka Olejnik [recenzja]

Czy można tak zawładnąć drugą osobą, że ona bez mrugnięcia okiem robi wszystko to co chcemy? Tak ją sobie podporządkować i wychować a przy czym sprawić, że świata poza nami nie widzi? Pewnie wielu z Was kiwa głową, że nie. Niemniej jak dodam do tego miłość i kompleksy to sprawa nabiera trochę innego wymiaru. Bo przecież nie tak trudno uwierzyć, że dla drugiej połówki zrobimy wszystko, może nawet zatracając siebie…

Joasia, bohaterka powieści “Randka pod jemiołą” autorstwa Agnieszki Olejnik jest przykładem osoby, która w miłości oddała się całkowicie mężowi. Odpowiedni styl ubierania, fryzura, makijaż, jadłospis według upodobań męża no i oczywiście zachowanie. Tego nie wolno, tego nie można. Choć wydaje nam się to straszne to jednak Joasia jest szczęśliwą mężatką, no bo przecież daje mężowi wszystko a on? No czegóż innego mógłby chcieć? Jak to bywa w życiu, jednak chciał czegoś więcej… Josia przyłapuje go na zdradzie i jej idealny świat rozpada się na kawałeczki, w szczególności, że mąż stwierdza, że kocha inną. Rozbita emocjonalnie podejmuje radykalne kroki, które nie tylko otwierają jej oczy ale i zmieniają życie. Pytanie tylko czy na lepsze?

O “Randce pod jemiołą” można powiedzieć, że jest powieścią dedykowaną wszystkim tym, których serce jest w rozsypce a świat zwalił się pod nogi. Joasia, szczęśliwa mężatka nagle zostaje zdradzona. Razem z nią przechodzimy wszystkie etapy emocjonalne, załamanie, depresja, tęsknota, brak wiary w siebie. Ale także pierwsze uśmiechy, pierwsze samodzielne decyzje aż gdy się nie obejrzymy słońce świeci wesoło na niebie dla nas. Wątek porzucenia także dotyka bohaterów drugoplanowych, którzy walczą z przeszłością. Autorka pokazała jak trudne są takie rozstania dla tych, którzy zostali porzuceni. Jak wiele zależy od przyjaciół i bliskich, którzy podniosą na duchu, wypchnąć świat i nie pozwolą zatonąć w głębinach smutku.

“Randka pod jemiołą” to książka, w której autorka przemyciła sporo rad na temat samego siebie, tego jak sobie radzić, jak walczyć i się nie poddawać. Jak odnaleźć siebie w tym i to czego pragniemy. To wszystko sprawia, że pozycja ta staje się ciepłą opowieścią, podnoszącą na duchu, zachęcającą do pomyślenia o sobie samym a także motywującą do działania. Książkę czyta się bardzo szybko a historia choć łatwa do przewidzenia wciąga nas. Czasem sypnie humorem, czasem dobrą radą a czasem tak zawiruje z czasem, że ciężko się odnaleźć. Warto też dodać, że nie jest to historia, która otacza nas klimatem świątecznym i trzyma w nim.  Joasii towarzyszymy przez cały rok jej życia a nie tylko od święta. Niemniej jemioła odegra tu jednak rolę.

Na początku “Randka pod jemiołą” mnie bardzo zniechęciła, a wszystko przez główną bohaterkę. Wina było jej początkowe nastawienie do męża i sytuacji życiowej. Przyznam się, że zastanawiałam się nad porzuceniem owej pozycji nieprzeczytanej. Niemniej trwałam w swym postanowieniu skończenia i muszę przyznać, że wraz z rozwojem sytuacji sympatia zaczynała się pojawiać a ja wciągnęłam się w historię Joasii na dobre. Także autorka zainteresowała mnie na tyle, że z chęcią sięgnę po jej dwie pozycję “Ławeczka pod bzem” i “Cała w fiołkach”, w których można poczytać o wcześniejszych perypetiach poznanych tutaj bohaterek.

“Randka pod jemiołą” to ciekawa propozycja na wieczór, ot tak oderwać się od rzeczywistości z lekką powieścią, która i spowoduje uśmiech a także otuli optymizmem. Może nie jest wybitna ale przyjemnie spędzicie z nią czas.

O książce:
Tytuł: Randka pod jemiołą
Autor: Agnieszka Olejnik

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Data wydania: 31-10-2018
Liczba stron: 391

Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
4

Podsumowanie:

“Randka pod jemiołą” to ciekawa propozycja na wieczór, ot tak oderwać się od rzeczywistości z lekką powieścią, która i spowoduje uśmiech a także otuli optymizmem. Może nie jest wybitna ale przyjemnie spędzicie z nią czas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *