„Przeminęło z wiatrem” – Margaret Mitchell
Książki,  Mitchell Margaret

„Przeminęło z wiatrem” – Margaret Mitchell [recenzja]

Pomyślę o tym jutro”  motto jednej z najbardziej znanych bohaterek romansu. Czy jest ktoś kto go nie kojarzy? Nie wiecie? Cóż, to klasyka literatury się kłania. Mała podpowiedź: Scarlett O’Hara… No i zaczyna świtać. „Przeminęło z wiatrem” – romans wszech czasów, niezapomniana powieść, klasyka literatury światowej i tak dalej. Można by jeszcze wiele wymieniać owych wyniosłych epitetów ale czy mają one pokrycie? Dla mnie, sceptyka romansowego, brzmiało to zbyt pięknie. Niemniej postanowiłam podjąć wyzwanie i sięgnąć po ową powieść licząc, że uda mi się przez nią przebrną… Nie wiedziałam, że tak bardzo można mylić się w nastawieniu. Ta książka zawładnęła mną od pierwszych stron i nie pozwoliła się od siebie uwolnić. Jeszcze teraz brzmi mi w uszach motto „pomyślę o tym jutro”.

Na wstępie wypadałoby poznać matkę owego dzieła, czyli amerykańską pisarkę Margaret Mitchell (1900-1949). W 1926 roku wystukała pierwsze słowa powieści, a dziesięć lat później poznał ją cały świat. Rok po publikacji czyli w 1937roku, powieść odwdzięczyła się swojej twórczyni , która otrzymała nagrodę Pulitzera. W 1939 roku pojawiła się ekranizacja, gdzie główne role odegrali Vivien Leight i Clark Gable. Stała się ona jednym z najbardziej popularnych filmów wszech czasów. Choć muszę przyznać mi nie udało się przez nią przebrnąć, książka jest o wiele lepsza.

„Pomyślę o tym wszystkim jutro, w Tarze. Zniosę to wtedy lepiej. Jutro pomyślę, jak go odzyskać. Mimo wszystko, życie się dzisiaj nie kończy.”

Przeminęło z wiatrem” przenosi nas do XIX wieku, do Ameryki. Jest rok 1862 a my na Południu uczestniczymy w wytwornych balach, gdzie damy i dżentelmeni wiodą beztroski żywot bogatych plantatorów. Tam właśnie poznajmy szesnastoletnią Scarlett O’Harę, główną bohaterkę powieści, której to będziemy towarzyszyć przez najbliższe lata. To z nią kroczymy przez życie poświęcone flirtowaniu i subtelnym romansom. Strona po stronie odkrywamy zwyczaje tamtego świata. Ale ta beztroskość nie trwa wiecznie. Stany Zjednoczone stają w obliczu wojny. Północ i Południe postanawia zmierzyć się w bezwzględnej walce a my stajemy się obserwatorem życia , gdy w oddali słychać huk armat. Patrzymy jak wojna niszczy i zabija urokliwe południe, jak zmieniają się ludzie a ich świat legnie w gruzach. Razem ze Scarlett stajemy się bezwzględni i wyrachowani, walczymy o to aby każdy kolejny dzień był lepszy. Lecz czy ta pogoń jest warta przekreślenia zasad?

„Chcę szukać w starych miastach i starych krajach zapachu dawnych czasów, który się tam jeszcze unosi.”

Powieść Mitchell odkrywa przed nami owy świat Południa. Zapoznajemy się z plantatorami, ich obowiązkami i przyjemnościami. Dowiadujemy się jak wiele znaczy rodzina i owe pochodzenie, od którego zależy prawie wszystko. Uśmiechamy się na myśl o damach i ich ważnych obowiązkach, czyli jaką suknię wybrać na najbliższy bal albo z kim będzie się tańczyło pierwszy taniec. Podziwiamy prawdziwych dżentelmenów, dla których honor jest najważniejszy.  Na ich słowie zawsze można polegać. Konwenanse, zwyczaje, które dla nas teraz bywają niezrozumiałe tam stanowią chleb powszedni. Patrzymy jak Ci oddani sprawie, pełni wyniosłych słów stają w obliczu okrutnej wojny i losów powojennych.  To jak ich świat rozpada się. Część z nich odnajduje się w nowej rzeczywistości, zamyka drzwi do przeszłości i bierze teraźniejszość za rogi. Duże jednak grono nie potrafi zrozumieć tego co się stało. Wyrwanie ze swego bajecznego świata nie potrafią żyć, zamykając się na to co przyniesie jutro. Kiedyś bogaci plantatorzy, dziś niemający co jeść, z pogardą patrzący na tych co w tym ciężkim okresie próbują zarobić.

„Niepowodzenia tworzą ludzi albo ich łamią.”

Pamiętać należy, że owe czasy Południa to czasy niewolnictwa. To czasy kiedy na plantacjach pracowali Murzyni i czasy kiedy to wojna przyniosła im wolność. Patrzymy jak ta nagła swoboda zaczyna uderzać im do głowy a życie bez jarzma Pana uwalnia w nich nie zawsze dobre cechy. Autorka w swej powieści zniesienie niewolnictwa ukazała trochę z innej strony niż z reguły słyszymy.

„To bardzo niedobrze, jeżeli kobieta przeżyje najgorsze, co może się jej zdarzyć, bo potem nie boi się już niczego. A to bardzo źle, gdy kobieta niczego się nie boi. (…) Bóg stworzył kobietę istotą lękliwą i pokorną, jest więc coś nienaturalnego w kobiecie, która niczego się nie boi.”

Przeminęło z wiatrem” to także słynni bohaterowi, którzy na pewno pozostaną w Waszej pamięci. Scarlett O’Hara, poznana jako młoda dziewczyna skupiona tylko na sobie. Pełna egoizmu rozkapryszona panna, kierująca się w życiu zasadą co chcę to biorę a o reszcie pomyślę jutro. Dama, która z potrzeb wyrzeka się nauk wbijanych jej do głowy przez matkę, nianię i czas. Materialistka, która stara czerpać z życia jak najwięcej, nie patrząc na innych. Jest to jednak odważna i silna kobieta, pełna determinacji i dążąca wszelkimi sposobami do wybranego celu. Nieszablonowa i oryginalna, mocno wyłamująca się ze standardów swojej epoki. Rhett Butler, męski bohater, który jest zaprzeczeniem wszystkiego co dżentelmeńskie. Ironiczny z ciętym językiem, mający często swoje zdanie sprzeczne z poglądami południowców. Stawiający na swoim i żyjący wedle swoich zasad.

Mamy także Melanię, prawdziwą damę z epoki. Pełną miłości, która widzi  tylko dobro w innych. Stanowiąca bezpieczną przystań dla swych bliskich, oddana by wspierać zawsze swych przyjaciół. Nie można oczywiście zapomnieć o Ashley’u, mężu Melanii i wielkiej miłości Scarlett. Jest to mężczyzna stworzony do bycia dżentelmenem i nikim innym. Nie potrafiący odnaleźć się w świecie powstałym na zgliszczach wojny. A to tylko nieliczni, bo trzeba przyznać, że Margaret Mitchell w swej powieści stworzyła wiele barwnych postaci, którym nadała przeróżne cechy. To oni ubarwiają świat, w którym umiejscowiła nas autorka.

„Kocham cię, Scarlett, za to, że jesteś tak bardzo do mnie podobna… Za to, że oboje jesteśmy renegatami i egoistami. Żadne z nas nie dba o to, czy świat idzie na psy, byle nam było dobrze i przyjemnie.”

Przeminęło z wiatrem” uwiodło mnie i opętało swoją mocą. Od pierwszych stron wciągnęłam się w historię Scarlett O’Hara i żyłam nią do ostatniego słowa. Chęć dowiedzenia się jak potoczą się jej losy zaległa w mojej głowie i nie pozwoliła ani na chwilę się oderwać. Te emocje, które ze strony na stronę przelewały się na czytelnika. Miłość, nienawiść, przyjaźń, oddanie – mieszające się i kierujące bohaterami, jeszcze bardziej zbliżające nas do nich.

„Nie patrz wstecz, bo serce zatęskni i znowu zaczniesz żyć przeszłością.”

Przyznam się, że dawno nie czytałam takiej powieści, która mnie tak wciągnęła, nie pozwoliła ochłonąć. Która ze strony na stronę pobudzała ciekawość, budziła emocję i ożywiała bohaterów. Wiem, że te zachwyty i tak nie oddadzą uroku owej historii, która na pewno nie jest słodkim romansem. To powieść o życiu, cierpieniu, walce i pragnieniach, o odwadze, sile i honorze. Jest to pozycja, którą trzeba przeczytać. Dla mnie była to piękna podróż czytelnicza, którą na długo zachowam w pamięci.

O książce:
Tytuł: Przeminęło z wiatrem
Tytuł oryginalny: Gone with the wind
Autor: Margaret Mitchell

Tłumaczenie: Celina Wieniewska
Wydawnictwo: Albatros

Data wydania: 07-10-215
Data premiery: 1936
Liczba stron: 1136

No Comments

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *