"Poza sezonem" – Jack Ketchum
Ketchum Jack,  Książki

„Poza sezonem” – Jack Ketchum [recenzja]

Są książki, które po przeczytaniu szybko się zapomina. Są też książki, które pozostają w pamięci na długo, przyprawiając o szybsze bicie serca. Do tych ostatniej kategorii należy książka, która była debiutem literackim pewnego autora. Autora, o którym Stephen King powiedział, że „prawdopodobnie jest najbardziej przerażającym facetem w Ameryce”. Tak, dobrze myślicie, mowa o Jack’u Ketchum’ie i jego książce, o niewinnym tytule „Poza sezonem”.

Jack Ketchum jest pseudonimem, pod którym pisze Dallas Wiliam Mayr. W swoim dorobku ma gównie powieści grozy i to takie z najgłębszych otchłani mroku.  Z twórczością Ketchum’a już raz się spotkałam, była to przygoda z „Dziewczyną z sąsiedztwa”, którą do tej pory pamiętam. Postanowiłam zatem sięgnąć po jego pierwszą powieść, która napisana została w 1981 roku, czyli „Poza sezonem”. Z ową pozycją wiąże się dość ciekawa historia. Mianowicie pierwszy wydawca, bardzo nalegał na złagodzenie owego dzieła bo było zbyt brutalne. Jak wiadomo, autorowi zależało na pierwszej swojej publikacji, więc razem z redaktorką zaczęli bardzo mocno cenzurować powieść. W końcu się ukazała, ale niestety szybko znikła a wydawcy odbiła się czkawką, bo jak można publikować taką brutalność, o której sam autor mówi, że” przemoc w tej historii jest zdrowo” przegięta. Dopiero w 1995 roku   wyszła w pełnej, oryginalnej wersji, którą teraz możemy przeczytać.

„Poza sezonem” opowiada na pozór beztroską historię. Nowojorska redaktorka Carla postanowiła spędzić trochę czasu w małym, nadmorskim kurorcie. Wynajmuje na uboczu domek i czeka na piątkę przyjaciół. Cała szóstka miło spędza czas, nie wiedząc, że zostali wybrani do wyjątkowego celu. Mianowicie mają służyć jako posiłek, dla ludzi zamieszkujących okolicę Dead River. Tak więc nadchodzi noc a życie naszych bohaterów zamienia się w jeden z najpotworniejszych koszmarów jakie można sobie wyobrazić.

Książka Ketchum’a jest przykładem przerażającego horroru, w którym groza wypływa z każdego zdania. Akcja utrzymuje czytelnika na najwyższych obrotach, czytane słowa powieści wdrążają się w umysł i atakują swoja prostotą i brutalnością. Strona po stronie zanurzamy się w ten koszmar, po to tylko aby usłyszeć bicie własnego serca. U  Ketchum’a spotykamy się z rzeczami, które w cywilizowanym świecie są wprost niemożliwe. Autor nie oszczędza nas, pisze o wszystkim w sposób prosty, bez złudzeń, tak jakby opisywał najnormalniejsze rzeczy. To nie on ocenia, nasze emocje to robią.

„Poza sezonem” nie tylko szokuje opisaną historią ale także tym co autor chce nam pokazać – ludzką naturę, której najważniejszym aspektem jest przetrwać. Aby utrzymać własne życie jesteśmy w stanie zrobić wiele, w momentach zagrożenie przestajemy myśleć trzeźwo. Pokłady brutalności i prymitywne instynkty, która w nas drzemią, wychodzą na światło dzienne by walczyć. Nieważne czy jesteś słaby czy mocny psychicznie, nie możesz być pewny tego co stanie się po przekroczeniu pewnej granicy. Przeżyjesz czy zginiesz.

Książka Ketchum’a nie pozostawia złudzeń, nie kończy się happy endem. Nie jest miłą opowiastką, która może przeczytać każdy. Jest powieścią brutalną, emanując grozą i powodującą mdłości.  Pozycja dla osób z mocnymi nerwami, którzy pogrążą się i będą walczyć do ostatniego tchu z bohaterami.

O książce:
Tytuł: Poza sezonem
Tytuł oryginalny: Off Season
Autor: Jack Ketchum

Tłumaczenie: Marcin Wróbel
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Data wydania: 28-04-2010
Liczba stron: 220
Cykl: o kanibalach (tom 1)

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *