“Powroty nad rozlewiskiem” – Małgorzata Kalicińska [recenzja]

"Powroty nad rozlewisko" – Małgorzata Kalicińska

Drugą częścią mazurskiej trylogii o odważnych kobietach, które uciekły z miasta na wieś jest „Powroty nad rozlewiskiem” autorstwa oczywiście Małgorzaty Kalicińskiej. Choć czyta się ją jako druga to można by się posunąć do stwierdzenia, że jest to tak naprawdę pierwsza część. „Powroty nad rozlewiskiem” są prequelem „Domu nad rozlewiskiem”, który opowiada historię mamy Małgorzata – Basi. Są pewnego rodzaju pamiętnikiem losów Barbary.

Jak już wspomniałam, poznajemy tutaj prawdziwą historię Basi, od jej najmłodszych lat po wiek średni. To jak, będąc mała dziewczynka musiała wraz z rodzicami uciekać przed Ruskami z majątku. Jak żyła w biedzie i ubóstwie ale zawsze otoczona prawdziwą miłością. Dowiadujemy się nie tylko o niej ale także o jej rodzicach i o tym jak pokrętne są życiowe ścieżki. Powoli odkrywane są przed nami kolejne dzieje bohaterów z drzewa genealogicznego Małgorzaty, głównej bohaterki poprzedniej części.

Barbara już jako dorosła kobieta wyjeżdża do Warszawy studiować. Przeżywa tu swoją największą miłość, poznaje przyszłego męża i rodzi córeczkę. Jednakże ulega nagłym uczuciom, dla których porzuca swoje rodzinne życie. Jako załamana kobieta wraca do swojej matki nad rozlewisko, by podnieść się na duchu. Niestety los sprawia, że musi tu pozostać, stać się prawdziwą gospodynią, zaopiekować się niepełnosprawną Kaśką, zacząć wieść  swoje wiejskie życie. Ale nie tylko na obowiązkach ono polega, poznaje tu swoją druga połówkę, swojego życiowego partnera.

Autorka próbuje nam pokazać, że życie nie jest proste, że nie zawsze układa się po naszemu. Nie otula nas piękną bajeczką o szczęśliwym życiu ale pokazuje problemy dnia codziennego, rozterki sercowe i emocjonalne. Oczywiście wszystko to ubrane jest w otoczkę literacką, która na szczęście nie zasłania tego co autorka chciała przekazać. Trzeba przyznać, że miło jest poczytać o dawnych dziejach, o tym jak kiedyś się żyło i jak to było, o tym jak ważna w życiu jest miłość i rodzina.

Powroty nad rozlewiskiem” są tak naprawdę powieści o kobiecie, która poszukiwała prawdziwej miłości, która z miasta musiała przenieść się na wieś, o jej cierpieniach i smutku. O kobiecie, która w tej głuszy znalazła spokój i swój dom. Po przeczytaniu tej powieści naszło mnie aby dowiedzieć się więcej o życiu moich przodków, może ich dzieje także nadają się na książkę :). Wracając jednak do tematu to warto, przeczytać tą drugą część i poznać dzieje rodziny Małgorzaty. Dodatkowo na końcu książki znajduje się spory spis potrwa, zapewne niektóre warte wypróbowania.

Na koniec, nietypowo , opis wydawcy,  to tak na wszelki wypadek gdybym ja Was nie przekonała:

„Ponownie gościmy w przepełnionym ciepłem i magią domu nad rozlewiskiem. Tym razem opowieść snuje matka głównej bohaterki Domu nad rozlewiskiem – Basia. Ukazana historia sięga początków XX wieku, przedstawia losy polskiej rodziny szlacheckiej na Mazurach. Splątane korzenie bohaterów książki – polsko-niemieckie i katolicko-ewangelickie – stanowią tło dla pełnych dramatyzmu historii miłosnych oraz codziennych zdarzeń.

Basia opowiada o swoim dzieciństwie, okresie studiów, o marzeniach, dramatycznych rozstaniach, poszukiwaniu miłości, dla której warto żyć. W domu zatopionym pośród mazurskich pejzaży dokonują się przedziwne powroty – do siebie, do tradycji, do bliskich. Powroty, które nieraz wymagają uczciwego pożegnania – z iluzją, z egoizmem, z zazdrością. Basia odnajduje się. Osadza. Zakorzenia. Powraca.

Książka przynosi cudowny klimat znany czytelnikowi z Domu nad rozlewiskiem, a jednocześnie przywołuje szalony świat lat 60. i 70. – lat beztroski. Pamiętacie piosenkę To były piękne dni albo Gdzie się podziały tamte prywatki, pamiętacie te ubiory, fryzury? To one będą wam towarzyszyć podczas lektury tej książki.
W zgrzebności, szarości i ubóstwie PRL-u Kalicińska potrafi wydobyć bogactwo barw, smaków i uczuć, do których byśmy chętni wrócili.”

"Powroty nad rozlewisko" – Małgorzata Kalicińska

O książce:
Tytuł: Powroty nad rozlewiskiem
Autor: Małgorzata Kalicińska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 01-01-2007
Liczba stron: 304
Cykl: Saga Mazurska (tom 2)
Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
4

Podsumowanie:

„Powroty nad rozlewiskiem” są tak naprawdę powieścią o kobiecie, która poszukiwała prawdziwej miłości, która z miasta musiała przenieść się na wieś, o jej cierpieniach i smutku. Warto przeczytać.

Dodaj komentarz