“Pod Piracką Flagą” – Michael Crichton [recenzja]

"Pod Piracką Flagą" – Michael Crichton

Ahoj przygodo! Nie wiem jak Wy ale ja czasem lubię się zaszyć w jakąś książkową przygodę, stać się jednym z bohaterów a gdy jeszcze ta przygoda potrafi budzi emocje to więcej do szczęścia mi nie potrzeba, no może jeszcze dobra herbata albo lampka wina.

Będąc na zakupach trafiłam akurat na premierę pośmiertnej książki Michaela Crichtona – „Pod Piracką Flagą”. Czyżby zapowiadała się ciekawa przygoda i to jeszcze piracka przygoda! Autora przedstawiać mi nie trzeba było, bo chyba każdy wie kto napisał „Park Jurajski” czy „Kongo”. Tak więc wiadome już było, że wieczorem razem z bohaterami odpłynę na szerokie morza, zagłębiając się w ową piracką wyprawę.

Książka przenosi nas do drugiej połowy XVII wieku, a dokładnie do 1665 roku. Jamajka, angielska kolonia na opanowanych przez Hiszpanów Karaibach, otwiera przed nami swój świat.  Świat portowego miasteczka, w którym życie toczy się według własnych reguł. Pijacy, nierządnice i korsarze prowadzą w nim swoje spokojne a zarazem ciekawe życie. Oczywiście oficjalnie piractwo jest bezlitośnie karane, ale wiadomo z każdego pirata można zrobić prawego korsarza. A gdy główny gubernator jest człowiekiem interesu, nic nie staje na przeszkodzie w dokonaniu małego przekrętu.

I tak w tłumie tych barwnych postaci poznajemy prawdziwego korsarza, kapitana Charlesa Huntera, który zabiera nas na niesamowitą przygodę. A mianowicie udamy się z nim do niezdobytej fortecy Matanceros, chronionej przez morze i skały, co jeszcze bardziej tworzy z niej nieprzystępny cel. Panuje w niej krwiożerczy Cazalla, z którym lepiej nie zaczynać. Naszym głównym celem jest statek wypełniony skarbem, dla którego warto ponieść ryzyko. Razem z bohaterami stajemy zatem na deskach statku i wyruszamy w morze. Przed nami hiszpańskie floty, huragany, morskie potwory a nawet kanibale. Czy nam się uda?

Książkę „Pod piracką flagą” przeczytałam jednym tchem. Porwana przez piracką załogę nie mogła się od niej oderwać, bo jak tu można przerwać udział w takiej przygodzie. Karaibski świat przedstawia nam autor prostym językiem, który nie zmusza do zastanawiania się, dzięki temu czyta się ja szybko i przyjemnie. Sama akcja zaś płynie, niczym piracki okręt ku celu, szybko, sprawnie, eliminując jakiekolwiek momenty nudy. Udało się, wiatr cały czas dmie w żagle. Mijając kolejne strony, powieść nabiera tempa, wiatr zmaga w sile a okręt trzyma nas w swoich szponach.

Po skończeniu owej powieści, nie mogę nic innego napisać jak czytajcie. Z czystym zatem sumieniem polecam ją Wam jako powieść na późne popołudnie, oczywiście w towarzystwie baryłki rumu.

"Pod Piracką Flagą" – Michael Crichton

O książce:
Tytuł: Pod Piracką Flagą
Tytuł oryginalny: Pirate Latutides
Autor: Michael Crichton
Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 25-08-2010
Liczba stron: 352
Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
5

Podsumowanie:

„Pod piracką flagą” to powieść, która porwie Was. Przeżyjecie z nią niesamowita piracką przygodę pełną, która wciągnie Was na dobre. Warta przeczytania.

Dodaj komentarz