"Mumia" – Tess Gerritsen
Gerritsen Tess,  Książki

„Mumia” – Tess Gerritsen [recenzja]

Jeszcze chwila, jeszcze dwie i jest. Długo oczekiwania powieść Tess Gerristsen ukazała się na rynku a co za tym idzie trafiła w moje ręce. Trzymając moją nową zdobycz o dźwięcznym tytule „Mumia” zasiadłam w zaciszu i przeniosłam się w świat Rizzolii i Isles i ich przygód. Ach czy może być coś lepszego od poświęcenia czasu ulubionej pisarce? Odpowiedź oczywiście prosta – nie. Chociaż, z wielkim smutkiem muszę przyznać, że w tym przypadku okazało się ciut inaczej. Moje długie wyczekiwanie z utęsknieniem postawiło przed nową pozycją zbyt duże nadzieje i niestety się zawiodłam. No ale nie wyprzedzajmy faktów.

„Czasami nie dostrzegamy osoby, która mogłaby nas uczynić najbardziej szczęśliwymi, choć ta czeka cierpliwie”.

Tess Gerritsen zabiera nas do bostońskiego Crispin Muzeum, gdzie znaleziono starożytna mumię. Odkrycie to szybko zyskało miano ważnego wydarzenia i zawładnęło nagłówkami gazet. W końcu nie codziennie znajduje się taki zapomniany eksponat. Jak to bywa z każdym znaleziskiem, tak i to zostaje poddane starannym badaniom. Wyniki badania tomograficznego przynoszą zaskakującą nowinę – w nodze starożytnej mumii znajduje się współczesna kula… Do wyjaśnienia owej tajemnicy oddelegowane zostają  Maura Isles (patolog sądowy) i Jane Rizzoli (detektyw), które próbują rozwiązać owy sekret. Jak się okazuje to dopiero czubek góry lodowej, która szybko zaczyna się wyłaniać i budzić coraz większe niebezpieczeństwo, w szczególności, że jedna z pracownic muzeum Josephine Pucillo znika. Czyżby w Crispin Muzeum było więcej tajemnic do wyjaśnienia?

„Serce dokonuje wyboru, nie analizując konsekwencji.”

Fabuła „Mumii” wciąga i to nie wątpliwy plus powieści. Tempo powieści odpowiednio trzymające czytelnika przy sobie. Bohaterowie, Maura i Jane to bohaterki, których ciężko nie lubić a zżycie z nimi przez kolejne tomy powoduje, że są nam bliskie. Styl Tess Gerritsen zachowany więc tu także niema do czego się przyczepić. Tematyka mumii i mumifikacji, która otula całą akcję i przewija się przez kolejne strony powieści wciągająca i ciekawa ale… No właśnie jest małe ale, które psuje całkowity odbiór powieści. Coś co pozostawia pewien nie dosyć, tak jakby czegoś zabrakło i pozostawiło zawiedzionego czytelnika. Może to moje wygórowane oczekiwania, sprawiły, że odebrałam ową powieść gorzej niż powinnam. Zawód ten mógł przyćmić dobry odbiór tej poprawnej lektury. No cóż pozostaje mi stwierdzić, że każdy z pisarzy ma w swoim dorobku raz lepsze, raz gorsze pozycje. Ta kwalifikuje się na miejsce gdzieś pośrodku.

 „Jeśli komuś naprawdę zależy na tym, aby cię znaleźć, musi tylko poczekać, aż popełnisz błąd.”

„Mumię” Tess Gerritsen czyta się szybko i lekko. Jest to na pewno powieść, która wciągnie czytelnika i zatrzyma przy sobie. Ciekawa tematyka, styl oraz fabuła sprawią, ze nie powinniście czuć się zawiedzeni, oczywiście jeśli  nie postawiliście zbyt wielkich wymagań przed nią. Dla miłośników Rizolli i Isles pozycja oczywiście obowiązkowa.

O książce:
Tytuł: Mumia
Tytuł oryginalny: Keeping the Dead
Autor: Tess Gerritsen

Tłumaczenie: Zbigniew Kościuk
Wydawnictwo: Albatros

Data wydania: 11-08-2010
Liczba stron: 400
Cykl: Rizzoli i Isles (tom 7)

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *