"Mała księżniczka" – Frances Hodgson Burnett
Burnett Frances Hodgson,  Książki,  Książki dla dzieci

„Mała księżniczka” – Frances Hodgson Burnett [recenzja]

W ostatnim czasie, w telewizji leciał film „Mała księżniczka” z 1995 roku, no i jak to bywa, wywiązała się dyskusja na temat ekranizacji oraz tego, że sporo odbiega od książki. Pojawił się jednak problem bo mówiąc szczerze nie pamiętałam zbytnio owej powieści, więc jak tu dyskutować nad wyższością filmu nad książką bądź odwrotnie. Na szczęście znalazłam w swojej biblioteczce wydanie z 1973 „Małej księżniczki”, tak więc nie pozostało nic innego jak zabrać się do czytania.

„Mała księżniczka” jest typową powieścią dla dzieci, napisaną w 1905 roku przez Frances Hodgson Burnett, angielską powieściopisarką. Mimo, że od jej wydania minęło ponad 100 lat to trzeba jej przyznać, że dalej urzeka swoim urokiem.

Powieść opowiada historię dziewczynki Sary, która w wieku siedmiu lat trafiła do szkoły dla panien w Londynie, prowadzoną przez pannę Minchin. Jej ojciec to bogaty oficer, prowadzący interesy w Indiach, córeczka zaś jest jego oczkiem w głowie i najukochańszą istotą na świecie.

„Na przykład,kiedy ktoś cię obraża,nie ma lepszego sposobu,jak nie odzywać się ani słowem,tylko patrzeć i myśleć swoje.”

Nasza bohaterka obdarzona jest bujną wyobraźnią, i pomimo życia w luksusie, nie jest rozpieszczona. Swoim urokiem, wrażliwością oraz ciepłem zdobywa w szkole oddane przyjaciółki, które darzą ją wielką sympatią. Niestety szczęście nie trwa wiecznie i w dniu jedenastych urodzin spada na nią tragiczna wiadomość, jej ojciec nie żyje i pozostawił ją bez jakichkolwiek środków do życia. Od tego dnia życie Sary zmienia się diametralnie, przestaje być pupilką panny Minchin a staje się pomywaczką, dziewczyną do wszystkiego, którą każdy wykorzystuje do granic możliwości. Sara jednak się nie poddaje i nawet mieszkając na poddaszu, pracując od rana do wieczora, chodząc w łachmanach, pozostaje w sercu księżniczką. Zachowuje się zatem tak jak przystało na prawdziwą damę, pełną ciepła i wrażliwości dla innych, i mimo swego ubóstwa zawsze pomaga biedniejszym. Jak przystało na bajki dla dzieci, tak i ta kończy się szczęśliwie, bo pewnego dnia nad niebem Sary znów zaświeci radosne słońce.

„Nie ma rzeczy tak silnej, jak gniew… z wyjątkiem siły, która potrafi gniew ujarzmić… Ta siła jest jeszcze mocniejsza.”

O „Małej księżniczce” można powiedzieć, że jest piękną książką, dedykowaną przede wszystkim dzieciom, którą według mnie każdy powinni przeczytać. Czyta się ją szybko i przyjemnie, otaczając nas swoją aurą optymizmu. Pokazuje nam, że dobro tkwi w samym człowieku i to właśnie człowiek może uczynić ten świat naprawdę pięknym (czyż nie piękne przesłanie?). Dla ludzi, którzy mają już parę latek na karku jest na pewno miłą odskocznią od dnia codziennego, przypominającym, że nie liczy się grubość portfela ale to kim się jest.

O książce:
Tytuł: Mała księżniczka
Tytuł oryginalny: A Little Princess
Autor: Frances Hodgson Burnett
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 1973
Liczba stron: 199

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *