“Lato utkane z marzeń” – Gabriela Gargaś [recenzja]

“Lato utkane z marzeń” - Gabriela Gargaś

Ach te Bieszczady! Co one w sobie mają, że tak chętnie do nich wracamy i tęsknimy za nimi. Jeśli zatem chcielibyście z powrotem udać się do tego uroczego zakątka a przy okazji odwiedzić starych znajomych to myślę, że “Lato utkane z marzeń” będzie nadawało się do tego wyśmienicie. Znów będziecie mogli oddać się “czarodziejce kobiecych uczuć” Gabrieli Gargaś i zobaczyć co słychać w Złotkowie.

“Dom jest tam, gdzie ci dobrze, gdzie rano czujesz te wszystkie zapachy: kawy i naleśników, świeżych pomidorów, sałatki z ogórków. Jest tam, gdzie jest miłość, trochę dąsów, gdzie jest rodzina.”

“Lato utkane z marzeń” jest kontynuacją powieści “Wieczór taki jak ten”. Tym razem mroźne dni zamieniamy na gorący powiew lata. Autorka zabiera nas do Różanego Pensjonatu i Michaliny.  Nasza główna bohaterka, której życie nie należy do najłatwiejszych, poza wychowaniem młodszego brata i prowadzeniem pensjonatu, boryka się z swą miłością a dokładnie Arturem. Miłość na odległość jest trudna a gdy jeszcze nie ma w niej zrozumienia i pojawiają się inne komplikacje to nie ma z czego się cieszyć. W międzyczasie do drzwi pensjonatu puka Przemek. Czyżby nowe męskie ramiona pojawiły się w życiu Michaliny? Mamy tu także drugą bohaterkę, której autorka poświęciła część książki. Jest nią Amelia, córka Jadwigi, która postanawia przyjechać na wakacje z córkami do swej matki. Tak o to zostajemy świadkami wspomnień owych dam, które nie zawsze należą do szczęśliwych.

“Czerwone wino rozwiązuje języki, wyciąga na światło dzienne tajemnice, których wcale nie zamierzało się nikomu zdradzać… Wyciąga wspomnienia o wielkich planach, marzeniach, strasznej zdradzie i tragicznej miłości. Wino śmieje się i chichocze.”

Gabriela Gargaś ponownie oddała w ręce czytelniczek powieść, która odrywa od rzeczywistości, serwują im lekką prozę na umilenie wieczoru. I choć brzmi to przyjemnie to jednak autorka poruszyła tutaj dość trudne tematy. Jednym z nich jest macierzyństwo i ojcostwo. Autorka pokazuje jak czasem dorośli i ich pociechy nie potrafią się całkowicie zrozumieć, jak Ci pierwsi nie dorastają do swojej roli i zamiast być opoką stają się przeszkodą. Mamy także kwestię rasizmu i tego jak ciężko w społeczeństwie ludziom z innym kolorem skóry. Nie mogło oczywiście zabraknąć spraw związanych z miłością a także wybaczaniem i drugimi szansami.

“Nigdy nie przestawaj słuchać swojego serca. Tylko musisz się liczyć z tym, że serce nie raz wyprowadzi cię w pole.”

“Lato utkane z marzeń” czyta się bardzo szybko ale niestety jest słabszą powieścią względem swojej poprzedniczki. Zabrakło czegoś co w pierwszej części otaczało czytelnika. Nie znajdziemy tu złotych rad i przemyśleń. Mamy za to sporo dialogów, które nie wnoszą za dużo do powieści, momentami wręcz ją spłaszczają. Także zachowania bohaterów są czasem niezrozumiałe i oderwane od rzeczywistości. Choć z drugiej strony życie jak i sami ludzie mogą zaskakiwać.

“Czas leczy rany, zostawiając blizny. Niektóre z nich znikają, inne straszą swoją szpetnością”

Powieść Gabrieli Gargaś to lekka i przyjemna kobieca powieść. Otuli nas swoistym ciepłem, tchnie oddechem optymizmu i przyprawi uśmiechem na twarzy. Jest na pewno miłym przerywnikiem w dniu codziennym ale niczym więcej. Polecam wszystkim tym, którzy poznali wcześniej Michalinę i ciekawi są jej dalszych losów.

“Lato utkane z marzeń” - Gabriela Gargaś

O książce:
Tytuł: Lato utkane z marzeń
Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 18-07-218
Liczba stron: 368
Cykl: Wieczór taki jak ten (tom 2)

Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
4

Podsumowanie:

“Lato utkane z marzeń” to lekka i przyjemna kobieca powieść. Otuli nas swoistym ciepłem, tchnie oddechem optymizmu i przyprawi uśmiechem na twarzy. Jest na pewno miłym przerywnikiem w dniu codziennym ale niczym więcej. Polecam wszystkim tym, którzy poznali wcześniej Michalinę i ciekawi są jej dalszych losów.

Dodaj komentarz