"Gniewa" - Katarzyna Berenika Miszczuk
Książki

„Gniewa” – Katarzyna Berenika Miszczuk [recenzja]

Cztery lata temu sięgnęłam po “Szeptuchę” Katarzyny Bereniki Miszczuk. “Słowiańskie bóstwa, pradawne obrzędy, romans i ogromna dawka humoru”  musiało mnie skusić i cóż przepadłam. Pochłonęłam całą serię Kwiatu Paproci zauroczona ową historią. Z utęsknieniem czekałam na wieści czy może autorka znowu przypomni sobie o bohaterach, których powołała do życia. Nie muszę zatem mówić jak wielką radość sprawiło mi pojawianie się “Gniewy”, kolejnego tomu, który przybliża nam historię Jarogniewy. Baby Jagi z Bielin.

Jarogniewna czyli nasza Jaga narzeka na nudę. Nic się nie dzieje, żadnych nagłych wypadków, no po prostu monotonia. Mówi się, że nie powinno się losu kusi a tym swoim marudzeniem Jaga los właśnie skusiła. Bo oto znalezione zostają zwłoki kobiety, klientki Jaga i na dodatek to ona widziała zmarłą jako ostatnia. Czyżby mikstura, którą jej dała miała jakieś skutki uboczne? A może jakieś bóstwo postanowiła ukrócić żywot tej młodej kobiety?  Nasza szeptucha postanawia rozpocząć swoje prywatne śledztwo. Jak możecie się domyślić, nie zabraknie zatem niespodziewanych zwrotów akcji, pełnych humoru sytuacji ale także tych mrożących krew w żyłach. Wszystko to w otoczeniu bogów, boginek, mar i zabobonów. Miks doskonały. A i zapomniałam powiedzieć, będzie też ślub!

“Gniewa” to książka z cyklu “Kwiatu Paproci” i druga część Jagi, czyli taki prequel historii Gosi Brzóski. Możemy to jeszcze bliżej poznać Jagę i kawałek jej historii. Utrzymana w tym samym stylu co wcześniejsze pozycje zapewnia nam odpowiednią dawkę humoru, nutę strachu i grozy, szybką akcję i otoczenie słowiańskich wierzeń. Cięty język głównej bohaterki tylko doprawia całość. Nie po wieje tu nudą, nie zaziewamy się przy rozmyślaniach i rozterkach bohaterów i nie zasłodzimy się od miłosnych zwierzeń. Zatańczymy za to nago z boginkami i jarym Jaryło, poczujemy płomienny pocałunek Swarożyca i dowiemy się czegoś o Marzennie i Dziewannie. 

"Gniewa" - Katarzyna Berenika Miszczuk

Katarzyna Berenika Miszczuk stworzyła historię, którą czyta się bardzo przyjemnie. Wciąga i nie pozwala od siebie odejść. Gdy tylko zobaczyłam ją przedpremierowo na Legimi to przepadłam. Przez jeden wieczór znów dreptałam po Bielinach, przypatrywałam się z ukrycia bogom i boginkom, podsłuchiwałam szeptuchę i brałam udział w swaćbie. Nic dodać, nic ująć.  Liczę też skromnie, że autorka nie porzuci serii i niedługo znowu usłyszymy o Jadzę, nietuzinkowej szeptusze. 

“Gniewa” to powrót do Bielin, to zanurzenie się w słowiańskie wierzenia i zabobony. To napicie się wyśmienitych nalewek i nawdychanie aromatycznych oparów ziół. To wytrawna zabawa, w której zarówno będziecie parskać śmiechem jak i dostawać gęsiej skórki. Polecam. 

O książce:
Tytuł: Gniewa
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk

Wydawnictwo: Mięta

Liczba stron: 444
Cykl: Kwiat paproci (0.75)

Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
5

Podsumowanie:

“Gniewa” to powrót do Bielin, to zanurzenie się w słowiańskie wierzenia i zabobony. To napicie się wyśmienitych nalewek i nawdychanie aromatycznych oparów ziół. To wytrawna zabawa, w której zarówno będziecie parskać śmiechem jak i dostawać gęsiej skórki. Polecam. 

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.