“Garść pierników, szczypta miłości” – Natalia Sońska [recenzja]

"Garść pierników, szczypta miłości" - Natalia Sońska

Świąteczny klimat budzi w ludziach specyficzne uczucia. To pełne wyczekiwanie i zamyślenie, to uśmiech błąkający się po twarzy. To ciepło, które pojawia się znikąd i ta chęć wiary w świąteczną magię, w szczęśliwe zakończenia. To wszystko sprawia, że zaczynamy szukać powieści, które mogą ten stan jeszcze wzmożyć. Otulić nas optymizmem, przenieść w świąteczny klimat, dać posmakować miłości i szczęścia, przykryć ciepłym kocem dobroci i magii. Wszystko to znajdziemy w debiutanckiej powieści Natalii Sońskiej “Garść pierników, szczypta miłości”, która ukazała się w 2015 roku.

“Garść pierników, szczypta miłości” zabiera nas do redakcji czasopisma “Pearl” gdzie pracuje Hanna Bielska wraz ze swoją przyjaciółką Kingą. Hania jest młodą i ambitną dziewczyną. Niestety zamiast pisać własne materiały, zajmuje się korektą artykułów i wywiadów innych. Nie to, żeby nie potrafiła, poprostu Marta, redaktorka naczelna jest żoną jej byłego faceta, i cóż, niezbyt potrafi oddzielić sprawy osobiste od służbowych. Przyznacie, często to się zdarza. Niemniej Hania się nie poddaje i bez wiedz szefowej zamienia się pracą z Kingą. Staje zatem przed wyzwaniem napisania materiału i aby było tematycznie, związanego ze świętami.

“…wartość człowieka określa to, co on sobą prezentuje, a nie to, czym się otacza. Bogactwo mierzy się bowiem wielkością duszy, a nie grubością portfela…”

Tym sposobem Hania wkracza na ścieżkę prowadzącą do wielkiej, nie zaplanowanej przygody życia. Podczas zbierania materiałów do artykułu, spotyka na swej drodze Daniela, urokliwego fotografa oraz przystojnego i pewnego siebie Wiktora Olszewskiego, prezesa O&M Marketing. W to wszystko wplątuje się jeszcze Marek, jej były ukochany i aktualny mąż Marty. Zaczyna robić się ciekawie. Hania zostaje rzucona na głęboką wodę… miłości. Miała się nie wiązać więcej, nie cierpieć a tak? Jak to bywa z miłością, ona nie wybiera, skrada się i atakuje ze wzmożoną siłą. Otula wybranych i zaburza cały ich świat.

“Jeśli dzieli się z kimś życie, to powinno się tę drugą osobę wspierać, a nie torpedować jej pomysły.”

“Garść pierników, szczypta miłości” to książka, którą czyta się szybko.  Jest to lekka powieść, która nie ma za celu aspirowania do ambitnych dzieł, a raczej do pozycji nie wymagającej i przyjemnej w odbiorze i to się jej udało. Styl autorki jest poprawny choć da się wyczuć czasem niedociągnięcia debiutanckie. Powieść idealnie wpisuje się w klimat świąteczny. Nie dość, że akcja toczy się właśnie w tym okresie to jeszcze ze stron wycieka owa magia świąt, której ulegamy.

“Na miłość nie ma reguły – ona nie zna określonych terminów.”

Tak jak przystało na tego typu powieści, znajdziemy tutaj dużo ciepła i miłości. Miłości, która potrafi zmienić człowieka i przewartościować jego życie. Zasmakujemy prawdziwej przyjaźni, o którą warto dbać. Pośmiejemy się ze znanych z życia nieporozumień i niedomówień, które potrafią całkowicie zmienić prawdę. Cóż nasza nadinterpretacja często przysparza nam kłopotów. Bohaterowie, niektórzy zbytnio wyidealizowani inni bardziej realni zawładną chwilą naszego czasu, dodając mu rozrywki. Bo czy nie lubimy czytać o perypetiach innych?

“Najważniejszy jest pomysł na siebie. Nie można bać się niepowodzeń. O wiele bardziej bolesna jest myśl, że ze strachu zaniechało się tego pierwszego kroku niż upadek po porażce, lecz ze świadomością, że zrobiło się wszystko, co można było zrobić.”

Powieść Natalii Sońskiej to obyczajowo – romantyczna historia, która rozgrzewa herbatą z miodem i otula zapachem pomarańczy i goździków… Brzmi smakowicie, szkoda tylko, że to wszystko polano bardzo dużą dawką lukru, który sprawił, że zrobiła się za słodko. Oczywiście autorka trochę próbowała smutkiem i problemami zbić ową słodycz ale cóż, ten przesyt “słodkości” odebrał powieść pewnego rodzaju rzeczywistość. Powieść stała się bajką, choć czy nie na takie bajki czekamy?

“Człowiek, który ma wewnętrzną siłę, nie rozwiązuje problemów przemocą. Tylko słabi ludzie, którzy nie radzą sobie ze sobą tak postępują.”

“Garść pierników, szczypta miłości” to udany debiut literacki. To książka, przy której miło spędza się czas. Będzie dość słodko, ale w tym okresie świątecznym wybacza się takie rzeczy. Jeśli więc cierpicie na brak cukru to polecam.

"Garść pierników, szczypta miłości" - Natalia Sońska

O książce:
Tytuł: Garść pierników, szczypta miłości
Autor: Natalia Sońska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 04-11-2015
Liczba stron: 363
Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
3.8

Podsumowanie:

“Garść pierników, szczypta miłości” to udany debiut literacki. To książka, przy której miło spędza się czas. Będzie dość słodko, ale w tym okresie świątecznym wybacza się takie rzeczy. Jeśli więc cierpicie na brak cukru to polecam.

Dodaj komentarz