“Dyrdymarki” - Marek Niedźwiecki
Książki,  Niedźwiecki Marek

“Dyrdymarki” – Marek Niedźwiecki [recenzja]

Radio – medium, które od pokoleń gości w naszych domach. Kiedyś ściągało przed odbiorniki wielu słuchaczy. Ciekawe audycje, wiadomości ze świata i muzyka, były atutami, które ciężko było przebić. I choć coraz bardziej odchodzimy od radia na rzecz portali internetowych i serwisów muzycznych to jednak ciągle ma ono w sobie magię. Tak jak każde medium, tak i to ma w swoim dorobku osoby a może raczej głosy, których nazwiska kojarzone są przez wielu. Jedną z takich osób, jest niewątpliwie Marek Niedźwiecki, jeden z najpopularniejszych radiowych głosów. 

Marek Niedźwiecki, to głos, który prawie każdemu kojarzy się z Trójką. To do niej trafił w 1982 roku Marek i przez 35 lat (z krótką przerwą) gościł w naszych domach. Jest autorem Listy Przebojów Programu Trzeciego, na której wychowało się wielu z nas. Niestety w 2020 roku, poprowadził ostatnią listę. Po tym jak został niesłusznie oskarżony o manipulację przy wynikach notowania listy nr. 1998, odszedł na znak protestu. Zakończyło to pewną epokę. Spragnieni głosu Marka Niedźwieckiego i historii na szczęście dostali drobny prezent w postaci jego najnowszej książki “Dyrdymarki”

Dyrdymarki” jest trzecią książką Marka Niedźwieckiego. Po “Radiocie” i “Australijczyku”, dziennikarz oddał w ręce czytelników lżejszą pozycję, pełną anegdot nie tylko o radiowym życiu ale także o jego prywatnym. Poznamy ciekawe opowiastki z życia radiowca, jego wywiadów i przygód jakie mu się przytrafił.  Zabierze nas w podróż do swoich ulubionych miejsc Australii czy Szklarskiej Poręby. Zdradzi nam sekrety swoich uzależnień, śmiesznych zdarzeń a także przepisów na ulubione dania. Opowie o różnych wydarzeniach i swoich przeżyciach, które przyprawią nas o uśmiech. 

Po książkę Marka Niedźwieckiego sięgnęłam z ciekawości a także z chęci na coś lekkiego. Wybór padł na audiobook, którego czyta nie kto inny jak autor. Słuchając miało się wrażenie, że siedzi się przy butelce australijskiego shiraza lub piwa z mango i słucha opowieści. Gdyby w to wkomponować przerywniki muzyczne, to można by powiedzieć, że mamy audycję o Marku Niedźwieckim. I choć dla wielbicieli autora będzie to niewątpliwie sentymentalna i urocza podróż to jednak można by się do czegoś przyczepić. “Dyrdymarki” są zbiorem różnych anegdot i jak to z nimi bywa, są krótkie, czasem pozostawiają niedosyt. Chciałoby się coś więcej, bardziej szczegółowo. Jest to też pewien misz masz opowiastek, które tworzą dość chaotyczną całość, która nie każdemu może się spodobać.  

“Dyrdymarki” to lekka i sympatyczna książka, która przybliża nam Marka Niedźwieckiego. Jego głos prowadzi nas po anegdotkach z życia, sprawiając, że uśmiecham się i z sentymentem cofamy do dawnych lat. Dla sympatyków dziennikarza jest to pozycja obowiązkowa, dla pozostałych, przyjemne oderwanie się od codzienności.

O książce:
Tytuł: Dyrdymarki
Autor: Marek Niedźwiecki

Wydawnictwo: Wielka Litera

Data wydania: 02-09-2020

 

Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
3,5

Podsumowanie:

“Dyrdymarki” to lekka i sympatyczna książka, która przybliża nam Marka Niedźwieckiego. Jego głos prowadzi nas po anegdotkach z życia, sprawiając, że uśmiecham się i z sentymentem cofamy do dawnych lat.

No Comments

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *