"Coma"- Robin Cook
Cook Robin,  Książki

„Coma”- Robin Cook [recenzja]

Mój ukochany mąż postanowił sprawić mi prezent przedświąteczny i kupił trzy książki jednego z moich ulubionych autorów. Chodzi oczywiście o Robina Cook’a. Już na wstępie muszę się przyznać, że bardzo dawno nie sięgałam po jego powieści, tak więc owa niespodzianka nie tylko obudziła moją lekko uśpioną sympatię do autora ale także zachęciła do ponownego przeczytania jego książek. Na początek, aby nie było, sięgam po pozycje z paczki prezentowej a mianowicie po „Comę”.

Robin Cook jest z zawodu lekarzem medycyny, nic więc dziwnego, że specjalizuje się w thrillerach medycznych, w których często wykorzystuje swoje doświadczenie medyczne. Urodził się w 1940 roku w Nowym Jorku i na swoim koncie ma ponad 30 powieści.  W jego powieściach możemy spotkać zagadnienia dotyczą zarówno etyki zawodowej lekarzy oraz niebezpieczeństw jakie mogą grozi nam z rąk naukowców specjalizujących się w medycynie.

„Coma” bądź też „Śpiączka” jest jedną z pierwszy powieści jaką napisał Robin Cook. Swoją premierę miała w 1977 roku i niewiele trzeba było czekać aby dorobiła się adaptacji filmowej. Rok później, Michael Crichton na jej podstawie wyreżyserował film o tym samy tytule.

Powieść opowiada historię młodej studentki medycyny Susan Wheeler, która rozpoczyna swój staż w szpitalu Memorial. Podczas pierwszego dnia praktyki trafia na oddział intensywnej opieki gdzie poznaje Nancy Grenly, młodą kobietę, która zapadła w śpiączkę po niby prostym zabiegu. W następnej kolejności zaprzyjaźnia się z Sean Bermana, który także czeka na drobny zabieg. Umawia się z nim na kolację, niestety jak się okazuje owa randka się nie odbędzie bo Sean także zapadł w śpiączkę po narkozie.

Te dziwne wydarzenia wzburzają bohaterkę i powodują, że zaczyna prowadzić swoje śledztwo na temat tego dość specyficznego powikłania po narkozie. Jej dociekliwość sprowadza na nią coraz to większe kłopoty, mimo to Susan dalej dąży do celu, odkrycia prawdy. Nie dość, że musi uporać się z tajemnicą to jeszcze z lekarzami, którzy niestety ją dyskryminują, tylko z tego powodu, że jest kobietą.

Cook w swoje powieści poruszył temat, o którym się wie ale nie mówi. Chodzi o czarny rynek narządów. Jego bohaterowie znaleźli na tego typu biznes bardzo dobre rozwiązanie. I gdyby się zastanowić chwilę to aż człowiekowi ciarki przechodzą, gdy pomyśli, że to mogłaby  być prawda. Chociaż może już tak się gdzieś dzieje …

Bohaterowie, cóż w sumie mamy jedną, ambitną i inteligentną bohaterkę, która pokrywa strony powieści. Reszta jest tylko tłem dla niej. Co w pewien sposób czyni tą książkę „jednoosobową”. Osobiście nie wiem czy trochę nie jest ona wyidealizowana i nierealna, bo nie chce mi się zbytnio wierzyć aby młoda studentka ryzykowała swoją karierę w zawodzie ale może wtedy czasy były inne (książka powstała ponad 30 lat temu).

Akcja rozkręca się powoli aby potem nabrać odpowiedniego tempa i nie pozwolić czytelnikowi na odłożenie książki. Zakończenie może nie zaskakujące ale na pewno pozostawiające parę znaków zapytania. W sumie można odnieść wrażenie, że autor zapomniał napisać ostatniego rozdziału, chociaż może taki był zamysł aby wzbudzić swojego rodzaju niedosyt. Język powieści obfituje w różnego rodzaju określenia medyczne (Cook jest lekarzem), na szczęście nie doskwierają one zbytnio czytelnikowi o znikomej wiedzy medycznej i da się je bezproblemowo przełknąć.

Mimo, że od debiutu „Comy” minęło prawie trzydzieści lat to na szczęście nie jest to odczuwalne w treści. Równie dobrze akcja mogłaby się toczyć w teraźniejszości, czyli książka jest dalej aktualna. Ciekawe na jak długo 🙂 .

Thrillery Cook’a są specyficzne, związane prawie zawsze z medycyną, sprawiają, że ich czytanie może w pewnym stopniu stać się monotonne. Niemniej jednak albo się jest ich miłośnikiem albo „cierpi” przy czytaniu. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Chociaż muszę przyznać, że czytanie ich może przyprawić o gęsią skórkę i szybsze bicie serca. Jeśli jeszcze weźmiemy pod uwagę, że tak może być naprawdę.

Podsumowując „Comę”  śmiało mogę polecić chętnym czytelnikom, który chcą zanurzyć się w zbrodnie w świecie medycznym. Jest to dobra pozycja Cook’a i powinna zachęcić do sięgnięcia po kolejne.

O książce:
Tytuł: Coma (Śpiączka)
Tytuł oryginalny: Coma
Autor: Robin Cook

Tłumaczenie: Małgorzata Grabarczyk
Wydawnictwo: Rebis

Data wydania: 13-05-2008
Liczba stron: 324

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *