"Caryca" – Ellen Alpsten
Alpsten Ellen,  Książki

„Caryca” – Ellen Alpsten [recenzja]

Czy znacie historię carycy i imperatorowej Rosji – Katarzyny I? Przypuszczam, że raczej niewielu z Was. A słyszeliście może o losach Marty Skowrońskiej, córki chłopa pańszczyźnianego z Inflant z XVIII-wiecznej Rosji? Obawiam się, że tą wiedzę, również może posiadać niewielka grupa osób. Pewnie zadajecie sobie pytanie, co te dwie osoby mają ze sobą wspólnego? Ano cóż, to jest jedna i ta sama osoba. Zdziwienie? Jak to napisał wydawca, mamy do czynienia z „Pretty woman XVIII wieku”, czyli historię chłopki, która stała się najważniejszą kobietą Rosji.

Jeśli ten krótki wstęp Was zaciekawił i chcielibyście sobie odrobinę przybliżyć ową historię a lubicie czytać to śmiało możecie sięgnąć po książkę Ellen Alspten „Caryca”. Autorka postanowiła wziąć na tapetę fakty z życia carycy Katarzyny I, ubarwić je urokiem fantazji literackiej i zaserwować czytelnikowi. Dzięki temu ta, jakby nie patrzeć ciekawa historia, staje się jeszcze bardziej przystępna.

„Kochać to znaczy znać także ciemne strony drugiej osoby i pragnąć ich. Ty jesteś moją planetą, a ja znam cię całego, nawet bez patrzenia przez teleskop na niebo.”

Akcja „Carycy” jak możecie się domyśleć dzieje się w XVIII-wiecznej Rosji, gdzie na świat przychodzi nieślubne dziecko chłopa pańszczyźnianego – Marta Skowrońska. Wychowywana przez macochę, traktowana jako służąca, nie miała zbyt łatwego życia. Zresztą nie ma co się dziwić, w tamtych czasach chłopom nie żyło się najlepiej, a wszechobecna bieda doskwierała każdemu, gdy zaś już coś mieli to musieli to oddać carowi. Niemniej jednak nasza bohaterka potrafiła znaleźć momenty do radości i śmiechu. Pewnego razu na swojej drodze spotyka Rosjan, jej uroda i charakterek sprowadzają na nią kłopoty. I tak oto zaczyna się powolna droga Marty do stania się Katarzyną.

W kolejnych rozdziałach życia doświadcza przemocy i brutalności, ale także dobroci innych, przeżywa nieszczęśliwą miłość, wychodzi za mąż z rozsądku, rodzi martwe dziecko. Jednak przeznaczenie pcha ją dalej aż w końcu spotyka cara Piotra I. Dzięki swojej urodzie staje się jedną z jego ulubienic. Tak zaczyna się „walka” o utrzymanie się przy jego boku. Na szczęście, w darze, otrzymała także dużą dawkę inteligencji, która pozwoliła jej umiejętnie owinąć sobie cara wokół palca i doprowadziła do koronacji. Po burzliwej drodze, w końcu stała się pierwszą koronowaną kobietą Rosji.

„Seks, używki i rock’n’roll na carskim dworze …” CNN

Ellen Alpsten w swojej powieści starała się pokazać jak ciekawą i interesującą postacią była główna bohaterka. Już sam, tak duży awans społeczny jest godny zainteresowania. Trzeba jednak przyznać, że Marta Skowrońska była wyjątkową osobą. Dzielnie znosiła trudy żołnierskich wojaży, jak i dorównywała w piciu nie jednemu mężczyzny, a przy tym była kobietą (w tamtych czasach to już było ogromne wyzwanie). Potrafiła wykorzystać swoją intuicję, doprawioną inteligencją aby prawie z każdej sytuacji wyjść obronną ręką. Musiała też, posiadać mocną psychikę. Ciągłe zdrady Piotra, jak i jego szaleństwa, śmierć większości dzieci (z carem miała ich dwanaścioro a przeżyło tylko troje), obelgi ze strony innych, jak i dworskie niuanse nie załamały jej a tylko uczyniły silniejsze. Po prostu umiała walczyć o swoje. Zastanawiające jest tylko ile z tych cech naprawdę posiadała nasza bohaterka a ile nadała jej autorka? Ja osobiście po przeczytaniu książki poszperałam  w poszukiwaniu informacji ale bardziej skupiłam się na sprawdzenie paru faktów niż analizie osobowości Marty vel Katarzyny, aż tak bardzo mnie nie zaciekawiła.

Poza skomplikowanymi dziejami głównej bohaterki, autorka ukazała tamtejszy świat i zwyczaje panujące ówcześnie. Poczynając od nizin społecznych, w których życie tak naprawdę nie było nic warte (dla tych z wyższych warstw) a kończąc na arystokracji, której główne zajęcia polegały na udziałach w balach, gdzie pito na umór i kochano się z kim podanie. No właśnie, tu też pojawia się pytanie, czy rzeczywiście w tamtych czas aż tak „rozhulane” było towarzystwo? Czy może te wszystkie seksualne wstawki miały służyć przyciągnięciu czytelnika, bo jak wiadomo seks najlepiej się sprzedaje. Zdrady, kłótnie, poniżanie było na porządku dziennym. Aż ciężko mi wyobrazić sobie życie w tamtych czasach, czasach, że tak powiem burdelu, w których kobieta nie jest zbyt dużo warta. Całość ta przeplata się z tłem historyczno – politycznym czyli wojnami, sojuszami, walkami o władzę i tak dalej. Czytelnikowi przedstawiona też zostaje historia powstania Petersburga, miasta, które stanęło na bagnach. Cóż będąc carem można wszystko. Mimo, że brzmi to jak powieść historyczna, to ja raczej odebrałam ją jako zwykłą literacką fantazję, która może opiera się na faktach to jednak mocno została ubarwiona.

„Służące i koty jedzą, kiedy im się podoba, a parobkowie i psy żrą,jak im dają!”

Caryca” jest debiutancką powieścią Ellen Alpsten, czy udaną? Jednym książka przypadła do gustu, inni zarzucają, że autorka niepotrzebnie wepchnęła w nią seks. Wszystko chyba zależy od tego jak do niej podejdziemy, szukając wybitnej biografii zawiedziemy się, licząc na dobrą książkę to nie będzie tak źle.  Mi osobiście powieść przypadła tak sobie. Sam początek mocno mnie wciągnął i ciężko mi było się oderwać. Niestety gdzieś po połowie trochę mnie znużyło to. Może to wina ciągłych bali arystokracji i kolejnych ciąż carycy, nie wiem, po prostu się dłużyło i dłużyło. Jak dla mnie było to trochę przeciągnięte, mimo, że historia ciekawa.

Podsumowując, mogą polecić ową powieść, osobom, które szybko się nie zniechęcają oraz takim, co za dużo nie oczekują (co by się nie zawiedli).

O książce:
Tytuł: Caryca
Tytuł oryginalny: Die Zarin
Autor: Ellen Alpsten

Tłumaczenie: Daria Kuczyńska – Szymała
Wydawnictwo: Sonia Draga

Data wydania: 14-09-2011
Liczba stron: 544

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *