"Blondynka na Czarnym Lądzie" – Beata Pawlikowska
Książki,  Pawlikowska Beata

„Blondynka na Czarnym Lądzie” – Beata Pawlikowska [recenzja]

Spacerując po uliczkach w pewnym supermarkecie trafiłam na książkę Beaty Pawlikowskiej „Blondynka na Czarnym Lądzie”. Chociaż nie przepadam za opisami podróż i takim typem literatury to jednak się skusiłam, a nuż mi się spodoba. Nie będę ukrywać, że poza chęcią zapoznania się z twórczością Pawlikowskiej także cena była czynnikiem motywującym.

„Odwaga jest częścią duszy. Wystarczy z niej skorzystać. Nie poddawać się słabości, odrzucić od siebie lęk i skoncentrować się na tym, co ważne.”

Beata Pawlikowska jest główną bohaterką i narratorką serii książek opowiadających o jej podróżach. W zakupionej przeze mnie powieści autorka udaje się na safari po Afryce, gdzie odbywa niesamowitą przygodę. Razem z Beatą wkraczamy w dziki świat sawanny i jej mieszkańców. Oczami bohaterki odwiedzamy Czarny Ląd i razem z nią przeżywamy niezapomnianą przygodę. Czytając tą książkę aż się nie chce wierzyć, że Pawlikowska ma takie szczęście do przygód, przygoda w wiosce Masajów wydaje się prawie nierealna. W sumie zastanawiałam się czy autorka nie ominęła jakiś fragmentów w swojej przygodzie ale czy to ważne? Czytając ją człowiek nabiera ochotę na wybranie się na Czarny Ląd i zwiedzenie tego nieokiełznanego kraju. Poza opisami krajobrazów i ciekawostkami, w książce można znaleźć także życiowe porady, które wkradają się na karty powieści i mają nieść przesłanie czytającym. W końcu mądrości nigdy za wiele.

„Każdy ma swoje życie i sam musi o siebie zadbać. Czekanie aż zrobią to inni ludzie jest bezcelowym marnowaniem czasu.”

„Blondynka na Czarnym Lądzie” jest napisana lekko i zabawnie. Zagłębiając się w karty powieści można się uśmiać bo trzeba przyznać, że autorka ma poczucie humoru i spory dystans do siebie. Informację o Afryce i tamtejszych zwyczajach są sprzedawane nam w odpowiednich dawkach aby nas nie przytłoczyć a jedynie poszerzyć naszą wiedzę np. o zwyczaje mieszkańców czy o ciekawą roślinność jak np. drzewo kiełbaskowe.

Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie ta książka bo spodziewałam się tekstu pełnego opisów i tym podobne a dostałam lekkie opowiadanie o przygodach jakie spotkały Beatę Pawlikowską podczas jednej ze swoich podróż. Każdemu kto ma ochotę na coś luźnego, osadzonego w podróżach i krajobrazie to jak najbardziej polecam. Poszukiwacze dużej dawki opisów przyrody i zwyczajów panujących na Czarnym Lądzie poczują się zawiedzeni.

O książce:
Tytuł: Blondynka na Czarnym Lądzie
Autor: Beata Pawlikowska

Wydawnictwo: G+J

Data wydania: 09-09-2009
Liczba stron: 216

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *