“Snów kolorowych, placu budowy” – Sherri Duskey Rinker i Tom Lichtenheld [recenzja]

“Snów kolorowych, placu budowy” – Sherri Duskey Rinker i Tom Lichtenheld

Gdy nadchodzi wieczór a zegar nieubłaganie odlicza czas do pory spania, zaczyna się przygoda. A to przypomną się ważne pytania, a to potrzeba pragnienia się zwiększa, a po piciu oczywiście trzeba siusiu, a ulubiona przytulanka się gdzieś zagubiła, a książeczki nie można znaleźć… Takie przygody ma większość rodziców małych odkrywców, którym szkoda czasu na sen. W takich przypadkach pomocne bywają książeczki, które zachęcą małego słuchacza do spania. Przykładem takiej pozycji jest “Snów kolorowych, placu budowy” autorstwa Sherri Duskey Rinker i Tomiego Lichtenhelda

“Snów kolorowych, placu budowy” – Sherri Duskey Rinker i Tom Lichtenheld

Książeczka zabiera nas na plac budowy, na którym maszyny budowlane kończą ostatnie zadania i zabierają się do snu. Pierwszy, w kolejności jest dźwig, który po odniesieniu ostatniej belki, przytula misia i idzie spać. Następnie betoniarka, po szybkim prysznicu, zasypia przykryta kocykiem. Wywrotka, która naprężała się i wytężała cały dzień, wieczorem głośno zaczyna chrapać. Miażdżący wszelkie przeszkody spychacz – buldożer, zagrzebuje się w miękkim piasku by śnić o przyszłych przygodach. Ostatni wykop robi koparka, by za chwile móc wtulić się w kopiec jak w kołyskę. 

“Snów kolorowych, placu budowy” – Sherri Duskey Rinker i Tom Lichtenheld

“Snów kolorowych, placu budowy” to książeczka, która wprowadza nas w wieczorny klimat spania. Krok po kroku wycisza małego słuchacza, zachęcając go do zamknięcia oczu i udania się w podróż po kolorowych snach. Ciepłe i kolorystycznie stonowane ilustracje, z uroczymi bohaterami jeszcze bardziej pozwalają wczuć się w klimat. Historia płynnie płynie po rymowanych linijkach tekstu, opisując kolejne maszyny. Fajnym akcentem są dwuwersy kołysankowe dedykowane poszczególnym bohaterom, które stanowią przysłowiową kropkę nad i w usypianiu. Całość sprawia, że nawet czytający rodzic chętnie by się przytulił do poduszki i zasnął. 

“Snów kolorowych, placu budowy” – Sherri Duskey Rinker i Tom Lichtenheld

Gdy pierwszy raz usłyszałam o owej książeczce, którą rzekomo pokochały dzieci, rozpoczęłam poszukiwania egzemplarza do nasze biblioteczki. Niestety tak się złożyło, że nakład został wyczerpany a kupienie jej było prawie niemożliwe. Pozostawało nam tylko dzielnie czekać aż wydawnictwo wznowi jej wydanie. Na szczęście się udało i długo oczekiwana książeczka trafiła do nas. Jak to bywa na początku zainteresowanie było duże.  Przez parę kolejnych wieczorów królowała u nas jako pozycja obowiązkowa przed snem, mimo, że nasz smyk nie należy do wielkich miłośników maszyn budowlanych. Co prawda nie sprawiała, że nagle zasypiał podobnie do budowlanych bohaterów. Teraz, cóż nie cieszy się tak dużym zainteresowaniem, choć mnie dalej urzeka. 

“Snów kolorowych, placu budowy” – Sherri Duskey Rinker i Tom Lichtenheld

“Snów kolorowych, placu budowy” to pozycja, którą warto posiadać w biblioteczce maluszka. Ilustracje zauroczą a tekst zachęci do przytulenia się do podusi i zamknięcia oczek. Książeczka ta stanowi idealne zakończenie pracowitego dnia każdego małego szkraba. Dla miłośników maszyn budowlanych obowiązkowa, dla reszty warta posiadania. Polecam. 

“Snów kolorowych, placu budowy” – Sherri Duskey Rinker i Tom Lichtenheld

O książce:
Tytuł: Snów kolorowych, placu budowy
Tytuł oryginału: Goodnight, Goodnight, Construction Site Lacing Cards
Autor: Sherri Duskey Rinker, Tom Lichtenheld
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 09-04-2017
Liczba stron: 32

Ocena:
  • Książeczka zainteresowała nas:
  • Ilustracje zaciekawiły nas:
  • Wydanie urzekło nas:
  • Treść uwiodła nas:
5

Podsumowanie:

“Snów kolorowych, placu budowy” to pozycja, którą warto posiadać w biblioteczce maluszka. Ilustracje zauroczą a tekst zachęci do przytulenia się do podusi i zamknięcia oczek. Książeczka ta stanowi idealne zakończenie pracowitego dnia każdego małego szkraba. Dla miłośników maszyn budowlanych obowiązkowa, dla reszty warta posiadania. Polecam. 

Dodaj komentarz